Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Od kilku edycji w "Tańcu z gwiazdami" biorą udział osoby, które zdobyły sławę dzięki działalności internetowej. Zapraszanie ich do programu telewizyjnego to ewidentnie kolejna udana próba połączenia dwóch coraz śmielej przenikających się przestrzeni: tradycyjnej telewizji i mediów społecznościowych.
Influencerzy mają łatwiej w "Tańcu z gwiazdami"? Wszystko przez social media
W minionych odsłonach formatu swoich sił na parkiecie próbowali Julia Żugaj, Maria Jeleniewska i Mikołaj "Bagi" Bagiński. Każde z influencerów znalazło się w finale programu, a dwoje ostatnich nawet sięgnęło po Kryształową Kulę.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Nie da się ukryć, że w produkcji, w której największe znaczenie dla losów uczestników mają głosy widzów, ogromna popularność w sieci jest niezwykle przydatna. Całe wymienione wyżej trio ma imponujące grono fanów na TikToku. Żugaj obserwuje tam 4 mln osób, Jeleniewską 13,5 mln, a Bagiego ponad 965 tys.
Łatwo się domyślić, że takie liczby mocno wpływają na ostateczne werdykty w "TzG". Czy tak będzie i tym razem? Iwona Pavlović nie kryje obaw...
Iwona Pavlović bez ogródek o influencerach w "Tańcu z gwiazdami". Postanowiła im jeden warunek
"Czarna Mamba" mówi na głos o pewnego rodzaju nierównowadze, z którą wiąże się angażowanie do programu mających ogromne zasięgi influencerów.
"To dobrze i źle. Obawiam się, czy proporcje są właściwie zachowane. Uważam, że fani zawsze mają prawo do swojej oceny. Rzeczywiście, przy tak dużych zasięgach w sieci ta równowaga może być zachwiana, czego trochę żałuję, bo nie mam nic przeciwko influencerom: jeśli będą dobrze tańczyć, będą wysoko oceniani" - powiedziała w rozmowie z Plejadą.
Najlepszym przykładem jest Jeleniewska, która według najsurowszej jurorki zdecydowanie zasłużenie zajęła pierwsze miejsce.
"W przypadku Bagiego było troszeczkę inaczej, chociaż uważam, szczególnie kiedy mam okazję poznawać go ostatnio, że jest fantastycznym młodym facetem. Natomiast tanecznie był najsłabszy z finałowej trójki uczestników, a jednak wygrał. Taka była decyzja publiczności, która głosowała" - dodała.
Pavlović ma obawy co do "TzG". Mówi o tym od dawna, ale nic się nie zmienia
Cztery miesiące temu, po ubiegłorocznej jesiennej odsłonie, przez social media i portale plotkarskie przetoczyła się poważna dyskusja na temat niesprawiedliwości werdyktu i konieczności wprowadzenia zmian w zasadach (mówił o tym choćby Tomasz Wygoda).
Pavlović znowu się do tego odniosła. Najwyraźniej już pogodziła się z tym, że... jest jak jest.
"To bardzo trudny temat, ale z drugiej strony takie są reguły gry i tego nie możemy zmienić" - skwitowała.
Czas pokaże, jak poradzą sobie w programie kolejni przedstawiciele internetu. W 18. edycji jest ich aż dwoje: Natalia "Natsu" Karczmarczyk i Kacper "Jasper" Porębski.
Obserwowani odpowiednio przez 3,1 i 2,8 mln internautów twórcy jak na razie tańczą słabo (ona) bądź przeciętnie (on); dla 28-latki dopiero ostatni odcinek okazał się przełomowy pod tym względem. Jak wiadomo, głosy widzów mogą jednak doprowadzić ich bardzo daleko.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Aż huczy o romansie Natsu w "Tańcu z gwiazdami". Wreszcie Kucina wyznał wprost, jakie ma intencje
Jasper wystąpił w "TzG" z nietypowym dodatkiem. Od razu rzucał się w oczy [POMPONIK EXCLUSIVE]
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








