Kinga Rusin jest w nieustannej podróży
Kinga Rusin i jej partner od sześciu lat nieustannie przemieszczają się z kraju do kraju i dzięki temu zwiedzili już spory zakątek globu. Jak wyznała dziennikarka w jednym z ostatnich postów, to głównie jej partner organizuje im atrakcje i bywa, że niektóre są spontaniczne.
Kilkanaście dni temu zawitali do Japonii, która wprost ich zachwyciła. Po jakimś czasie para zmieniła lokalizację i udali się na mało zaludnione Hokkaido. Tam, oprócz zapierających dech w piersiach widoków przeżyli przygodę, którą zapamiętają na długo.
O wszystkim Kinga Rusin opowiedziała w najnowszym poście na Instagramie. Już na wstępie przyznała, że gdy zrelacjonowała przygodę swojej mamie, ta dosłownie się przeraziła. I nie ma się czemu dziwić…
Tego nie było w planach
Kinga Rusin i jej partner mieli niezłego farta. I to już któryś raz.
"Stanęliśmy "oko w oko" z niedźwiedziami (…)" - wyznała, dodając później, że tak naprawdę to cieszy się, że przydarzyła jej się taka przygoda, choć była zupełnie nieplanowana.
"Tego nie było w planach! Więcej, tego nie było w marzeniach! To z innego powodu przyjechaliśmy na Hokkaido… Ale dziękujemy za ten prezent naturze, losowi i szczęściu, które nas w Japonii nie opuszcza ani na chwilę" - wyjaśniła.
Jak się okazuje, niedźwiedź wyszedł im na drogę w najmniej spodziewanym momencie. Para miała okazję w przeszłości spotkać już to zwierzę, z tym że w kontrolowanych warunkach. Tym razem musieli być niezwykle ostrożni, choć dzięki temu, że byli w samochodzie, mogli czuć się w miarę bezpiecznie.
"Najpierw przeszedł po drodze, a później, metr od naszego samochodu, spokojnie pokonał niewysokie ogrodzenie i poszedł w las, zostawiając nas w osłupieniu" - zrelacjonowała.
Kiedy myśleli, że to koniec wrażeń, spotkali kolejnego niedźwiedzia! "Ten z kolei spokojnie skubał trawę na poboczu drogi, obok nas" - czytamy.
Zobacz też:
Miał być zięciem Rusin, jednak nagle rozstał się z Polą Lis. Wybrał znaną modelkę
Kinga Rusin stoi przed dylematem. Nie sądziła, że do tego dojdzie








