Kinga Rusin stoi przed dylematem. Nie sądziła, że do tego dojdzie
Kinga Rusin kilka lat temu postanowiła porzucić pracę wTVN i zdecydowała zostać biznesmenką. W spełnianiu marzeń pomaga jej ukochany Marek Kujawa, z którym jest w związku po głośnym rozwodzie z Tomaszem Lisem.
Kinga Rusin przyzwyczaiła swoich fanów do aktywnego życia i pasji, które realizuje z pełnym zaangażowaniem. Jednak jej najnowszy wpis na Instagramie sugeruje, że dziennikarka stoi przed decyzją, która może wywrócić jej najbliższe miesiące do góry nogami.
W grze pojawia się start w Mistrzostwach Świata Dziennikarzy w slalomie i gigancie, które odbędą się w Andorze w lutym 2027 roku.
"Możliwe, że… wystartuję w Mistrzostwach Świata… Dziennikarzy w slalomie i w gigancie, w Andorze, pod koniec lutego 2027. Czekałaby mnie jednak ciężka praca… Na filmie jeden z moich pierwszych przejazdów po kontuzji i powrocie do treningów - jest jeszcze sporo do poprawienia - zdaję sobie z tego sprawę" - czytamy w najnowszym wpisie Kingi na Instagramie.
Kinga Rusin stoi przed dylematem. Jedna decyzja zmieni wszystko
Jak się okazało, pomysł ten nie wyszedł od samej gwiazdy, a od jej włoskiego trenera, który widzi w Rusin realny potencjał zawodniczy. Choć Kinga podchodzi do tych komplementów z dystansem, przyznaje, że wiara szkoleniowca zaczęła udzielać się również jej, choć nadal widzi, jakie błędy popełnia.
"Na każdym treningu, przez ostatnich kilka tygodni, starałam się być lepszą wersją… siebie. Z dnia na dzień zauważałam poprawę, choć nadal jeżdżę zachowawczo i zostało mi trochę nawyków ze "starego stylu", których ciężko mi się pozbyć" - pisze była gwiazda "Dzień Dobry TVN".
Wielkie zmiany w życiu Kingi Rusin. Jedna propozycja wywróci jej świat do góry nogami
Rusin ma świadomość, że poprzeczka zawieszona jest niezwykle wysoko. W zawodach dziennikarskich często startują byli zawodowi narciarze, którzy dziś pracują w mediach. Walka o wynik wymagałaby od niej wejścia na poziom, który pozwoliłby uniknąć "zbłaźnienia się" na trasie.
"Pytanie tylko, czy jestem (...) aż tyle poświęcić dla sportu? Bo to oznaczałoby rezygnację z wielu rzeczy, które dziś są dla mnie ważne. Czy przy takim poświęceniu byłabym w stanie zaakceptować też ewentualną porażkę - w końcu zawodów można nie ukończyć, na przykład wypadając z trasy lub omijając bramkę czy tyczkę. I teraz najważniejsze: czy warto? Jak myślicie?"
Zobacz też:
Lis publicznie wypomniał to Rusin. Była żona natychmiast odpowiedziała
To jednak nie były plotki o Rusin i Lisie. Brudy z ich małżeństwa wyszły na jaw
Rusin pożegnała się oficjalnie. Żałuje jednego
Rusin i Kujawa podjęli oficjalną decyzję. Oto, co za chwilę nastąpi
Rusin w piątkowy wieczór potwierdziła wieści. Nie spodziewała się, że tak to się skończy








