Król Karol III ma dylemat. Na to teraz liczy książę Harry
Kilka dni temu w mediach pojawiła się informacja, że książę Harry, Meghan Markle i ich pociechy już w lipcu zawitają w rodzinne strony księcia. W mediach na całym świecie zawrzało, bo byłby to pierwszy raz od okrytego złą sławą wyjazdu za ocean, kiedy cała rodzina w komplecie zjawi się w Anglii.
W prasie natychmiast zaroiło się od plotek. Najnowsze doniesienia mówią o tym, że rodzina może zatrzymać się w rodzinnym domu księżnej Diany, Althorp Estate (a obecnie miejscu jej pochówku). Na stronie internetowej przybytku pojawiła się informacja, że posiadłość zostanie zamknięta dla zwiedzających 10 i 11 lipca, co szybko wywołało podejrzenia.
Jednak dzisiaj, 24 czerwca, serwis Sky News przekazał doniesienia, że rodzina zatrzyma się jednak w Pałacu Buckingham, choć podobno książę jest niezbyt zadowolony z tego faktu. Bardziej zadziwiają jednak inne kwestie, związane z trudną decyzją, przed jaką teraz stanął król Karol III.
Plotki o planach Harry'ego i Meghan Markle zadziwiają
Eksperci zajmujący się rodziną królewską są zgodni, że istnieją małe szanse na spotkanie Harry'ego i księcia Williama oraz ich rodzin. Jak wskazuje Amanda Matty w Page Six, rozdźwięk pomiędzy braćmi jest zbyt duży, a poza tym książę Walii ma już na lato grafik wypełniony po brzegi. Inaczej wygląda sprawa króla, który podobno jest zdeterminowany, by spotkać się z wnukami i tylko na tym mu zależy.
Rob Shuter podzielił się sensacyjnymi doniesieniami, że Harry i Meghan chcą przybyć z własną ekipą filmową, która dokumentowałaby ich pobyt w kraju - także podczas spotkania z Karolem III.
"Harry i Meghan dokumentują kolejny etap swojego życia, a rodzinne spotkanie jest ważną częścią tej historii. Nikt nie wątpi, że zobaczą się z królem. Dyskusja dotyczy raczej tego, do czego ekipa filmowa będzie miała dostęp i czy którekolwiek z tych materiałów kiedykolwiek ujrzą światło dzienne" - mówi źródło Roba Shutera.
W tym momencie pojawia się wiele pytań - bo choć zdjęcia z tego spotkania z pewnością szybko obiegłyby cały świat, to nie wiadomo, czy rodzina chciałaby je upublicznić. Jest wręcz bardzo prawdopodobne, że w ogóle nie zgodziłaby się na ich wykonanie - z jednego, konkretnego powodu.
Harry i Meghan mogą się przeliczyć. Na to nikt się nie zgodzi
Jak wiadomo, rodzina przywiązuje bardzo dużą wagę do udostępniania prywatnych kadrów mediom, a Harry już zbyt wiele razy pokazał, że nie potrafi dochować tajemnicy w mediach. I choć taka fotografia byłaby jednym z najważniejszych zdjęć tej dekady, to jest mało prawdopodobne, aby została upubliczniona.
Podobna historia podobno miała miejsce już podczas spotkania królowej Elżbiety II z rodziną Harry'ego w 2022 roku. On i Meghan chcieli zabrać na spotkanie własnego fotografa, ale im tego odmówiono. Sprawy prywatne miały takie pozostać.
"Harry i Meghan chcieli, aby ich fotograf uwiecznił moment spotkania Lilibet z królową. Powiedziano im jednak, że nie ma na to szans. To było prywatne spotkanie rodzinne" - opowiadała "The Sun" osoba z Pałacu.
Otoczenie księcia zaprzeczyło wtedy tym doniesieniom, i wydaje się, że przy tak ważniej okazji Harry nie będzie próbował ponownie drażnić Karola III. Jak jednak wiadomo, w ich relacjach nic nie jest do końca pewne.
Zobacz też:
Doniesienia zza zamkniętych drzwi Pałacu. Siostra Camilli wyjawiła prawdę o sporach z Karolem
Markle tak świętuje rocznicę ślubu z Harrym. Wymazała jego rodzinę, pokazała za to co innego
A jednak to prawda, co mówili o Harrym i Meghan. To już 11. raz w ciągu 5 lat








