Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski kilka dni temu poinformowali fanów, że odchodzą z Polsatu i zaczynają nowy etap w życiu.
"Pragniemy poinformować, że wraz z wygaśnięciem dotychczasowego kontraktu podjęliśmy decyzję o zakończeniu naszej współpracy z telewizją Polsat. Teraz nadszedł czas na kolejne kroki. Zamykamy ten etap z poczuciem spełnienia i pełną gotowością na nowe wyzwania zawodowe." - napisali na Instagramie.
Od razu zapowiedzieli, że nie dadzą ludziom zbyt długo od siebie odpocząć:
"Najbliższe miesiące zamierzamy poświęcić na intensywny rozwój naszych marek osobistych oraz realizację autorskich projektów, którymi już wkrótce się z Wami podzielimy" - oznajmili.
Chwilę później para spakowała walizki i ruszyła na wakacje. Kasia nie próżnuje na wywczasie i co chwila publikuje nowe posty i relacje. Obrotna celebrytka zabrała ze sobą nawet płyn do czyszczenia, który postanowiła zareklamować, czyszcząc hotelowy stolik.
Wyczekane doniesienia ws. Cichopek gruchnęły w poniedziałek przed południem. To było kwestią czasu
W poniedziałkowe przedpołudnie znów odezwała się do fanów. Tym razem postanowiła zamieścić nagranie (TUTAJ), na którym pląsa przed kamerą.
Nie jest tajemnicą, że Kasia jest wielką miłośniczką tańca, a w 2005 roku zgarnęła wraz z Marcinem Hakielem Kryształową Kulę w "Tańcu z gwiazdami".
Teraz postanowiła przypomnieć, że taniec wciąż jest w niej żywy i cały czas kocha pląsać, bo sprawia jej to ogromną frajdę.
"Niektórych rzeczy nie da się z człowieka wyjąć. Taniec to jedna z nich. Wracam, bo sprawia mi frajdę i szczerze, tylko to się liczy" - przekazała pod nagraniem.
W komentarzach fani oczywiście od razu zaczęli ją komplementować. Widać, że wielu bardzo czekało, aż Kasia wróci do tańca:
"Pani Kasiu, śliczna i utalentowana jest pani", "Super pani Kasiu, to prawda, róbmy to, co nam radość sprawia", "Brawo pani Kasiu proszę tańczyć, bo pięknie pani to robi. Życzę wam szczęścia" - ekscytowali się internauci.
Zobacz też:
Późnym wieczorem potwierdziły się doniesienia ws. Cichopek i Kurzajewskiego. To było kwestią czasu
Cichopek i Kurzajewski to ukrywali. Wszystko wyszło na jaw przez jeden kadr









