Sylwia Wiśniewska zyskała ogromną popularność
Sylwia Wiśniewska muzyczną karierę rozpoczynała w połowie lat dziewięćdziesiątych. Pierwszym krokiem była wygrana w programie "Podwieczorek przy mikrofonie", w którym brali udział początkujący artyści.
Zwycięstwo w talent show sprawił, że o wokalistce zrobiło się głośno. W efekcie Sylwia Wiśniewska otrzymała rolę w musicalu "Panna Tutli-Putli" reżyserowanym przez Krystynę Jandę.
Przełom w karierze piosenkarki nadszedł, gdy dołączyła do zespołu, który miał być... polską wersją Spice Girls.
W przeprowadzonym castingu wyłoniono pięć wokalistek. Oprócz Sylwii Wiśniewskiej w skład girlsbandu wchodziła Anna Banasiuk, Dominika Korwin, Małgorzata Kosiak i Katarzyna Serocka.
"W zasadzie odpowiedź była bardzo prosta: pięć dziewczyn, pięć tajemnic, jedno wielkie tabu. Była konkretna wizja, jak ten zespół ma wyglądać" - mówiła w programie "Na językach" Anna Cendrowicz.
Sylwia Wiśniewska trafiła na szczyty list przebojów
Szybko okazało się jednak, że pomysł zupełnie się nie sprawdził, a po wydaniu pierwszego albumu grupa zakończyła działalność.
To jednak nie zniechęciło Sylwii Wiśniewskiej, która postawiła na karierę solową.
We współpracy z Wojciechem Olszakiem - producentem, który stał za sukcesami Edyty Górniak i Natalii Kukulskiej - artystka nagrała debiutancki album, który został ciepło przyjęty zarówno przez słuchaczy oraz krytyków.
To właśnie na tym krążku znalazł się największy - i tak naprawdę jedyny - przebój wokalistki.
Piosenka "12 łez" stała się prawdziwym hitem i zdobywała listy przebojów w całym kraju.
Sylwia Wiśniewska awansowała na wielką gwiazdę, pojawiała się na okładkach kolorowych magazynów, udzielała wywiadów i koncertowała. Niestety popularność nie przekładała się na zarobki.
"Zdarzało się, że byłam na okładkach magazynów, a w domu nie miałam co włożyć do garnka. Show-biznes jest złudny. To ciężki kawałek chleba. Zwłaszcza kiedy się zaczyna" - mówiła w rozmowie z magazynem "Gala".
Sylwia Wiśniewska zrezygnowała z kariery muzycznej. Po latach nie kryła rozczarowania
Gwiazda nie kryła, że przygoda z show-biznesem okazała się dla niej wielkim rozczarowaniem.
Ostatecznie sfrustrowana finansowym niepowodzeniem Sylwia Wiśniewska zdecydowała się na dobre zrezygnować z medialnej kariery. Wciąż jednak udziela się wokalnie - jej głos można usłyszeć w reklamach, uczy też śpiewu w prywatnej szkole.
"Po pierwszej płycie, cztery lata temu, grałam wiele koncertów, ale potem nadeszła recesja. Nie grasz, nie zarabiasz. Prosty rachunek. Do tego doszła niepochlebna krytyka (...), zaczęłam wątpić w śpiewanie i na długo, być może na zbyt długo, wycofałam się z rynku" - podsumowała w wywiadzie dla "Gali".
Zobacz też:
Udział Idy Nowakowskiej w TTBZ to nie przypadek. Najlepiej wie o tym mąż
To nie były tylko plotki ws. Edyty Górniak. Sama oficjalnie potwierdziła: "Kocham"
A jednak to prawda o Edycie Górniak. Ludzie od początku mieli rację, teraz sama się przyznała








