Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
W życiu zawodowym Edyty Górniak dzieje się obecnie naprawdę sporo. Dopiero co wokalistka promowała film dokumentalny poświęcony jej osobie, a już zaskoczyła wszystkich premierą nowego singla. To pierwsza taka sytuacja od dawna.
Niespodziewany ruch Edyty Górniak. Najpierw film, a teraz to
Przez ostatnie lata o piosenkarce mówiło się głównie w kontekście jej spraw osobistych: wynurzeń na różne tematy, sporów z innymi przedstawicielami show-biznesu i współpracownikami, wreszcie relacji z synem.
Choć co jakiś czas wokalistka występowała na dużych scenach i przypominała wszystkim, jak imponujący i mocny ma głos, to jednak muzyka zeszła na nieco dalszy plan.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Jej ostatni album ukazał się w połowie listopada 2024 roku; Górniak promowała go wówczas swoim występem w finale "Tańcu z gwiazdami". "My Favourite Winter" nie był jednak autorskim krążkiem, a składanką świątecznych hitów i kolęd.
Ale teraz gwiazda nieoczekiwanie zaprezentowała światu coś zupełnie nowego.
To nie były tylko plotki ws. Edyty Górniak. Sama oficjalnie potwierdziła
Górniak udzieliła obszernego wywiadu w RMF FM, w którym opowiedziała o swoich przeszłych doświadczeniach zawodowych, ale i tym, nad czym dopiero co skończyła pracować.
Po sześciu latach od poprzedniego singla artystka zapowiedziała wypuszczenie kolejnego.
"'Super Power - za chwilę nowa premiera. Bardzo IDM [ang. Intelligent Dance Music - inteligentna muzyka taneczna, gatunek muzyki elektronicznej z lat 90. - przyp. aut.], taneczna, w nowym stylu, w nowym aranżu" - opisywał go Darek Maciborek.
"Nie było jeszcze takiego stylu. Mam nadzieję, że uda mi się zaskoczyć nawet tych najwierniejszych fanów, którzy widzieli mnie już w przeróżnych odsłonach" - skomentowała kobieta.
Edyta Górniak już nie kryje swojego szczęścia. Otwarcie wyznała: "Kocham"
Utwór powstał we współpracy ze studiem F4 i młodymi producentami, którzy zainicjowali ów proces twórczy. Dla Górniak była to spora odmiana.
"Muszę powiedzieć, co jest bardzo dla mnie ciekawym doświadczeniem: ja dotąd lubiłam pracować z ludźmi bardzo doświadczonymi (...). Zwykle to były osoby starsze ode mnie po prostu. (...) I teraz odważyłam się pójść do młodych ludzi i byłam tak zafascynowana - jestem nadal. Jestem pod ogromnym wrażeniem tempa pracy, wiedzy, wrażliwości muzycznej, rodzaju wyrazu artystycznego" - przyznała.
Widać było, że wokalistka jest naprawdę zadowolona z efektu.
"Bardzo jestem szczęśliwa z tego utworu i (...) z tego, że spotkałam ludzi w studiu F4, którzy nie patrzyli na mnie przez pryzmat czegokolwiek, co zrobiłam dotąd. Nie byli skrępowani, byli otwarci i proponowali mi odważne, fajne (...) bity i to mnie tak urzekło" - dodała.
Ta współpraca przebiegała zupełnie inaczej niż zwykle.
"Jak pojawiam się w studiach nagraniowych, to albo są kompozytorzy, którzy mają ambicję napisać dla mnie jeszcze lepszy utwór niż te, które miałam dotąd, więc sami sobie stawiają trudne zadanie, albo ludzie patrzą przez pryzmat lat 90., albo po prostu chcieliby stworzyć utwór, w którym będę mogła wyrazić wszystko, czym jestem. Po co w jednym utworze wyrażać wszystko, czym się jest? Można mieć różne utwory i wyrażać różne fragmenty siebie. I oni spojrzeli na mnie po prostu lekko, świeżo i bardzo odważnie. I kocham ich za to" - wyjawiła.
Zobacz też:
A jednak to prawda o Edycie Górniak. Ludzie od początku mieli rację, teraz sama się przyznała
Górniak po latach wyjawiła ws. początku kariery. "Miałam więcej szczęścia"
Prace nad filmem o Górniak ciągnęły się bez końca. Zanim włączono kamerę, minęły dwa lata
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








