Tak zaczynała Małgorzata Rożniatowska. Sława przyszła po 20 latach
Małgorzata Rożniatowska studiowała na PWST w Warszawie. Szkołę aktorską ukończyła z wyróżnieniem w 1974 roku. Początkowo jej kariera była związana głównie z teatrem - najpierw w Płocku, a później w Warszawie. W tej branży odnosiła spore sukcesy, jednak powszechną rozpoznawalność przyszła nieco później.
Choć na ekranie pojawiła się już w roku ukończenia studiów, a w jej filmografii znalazło się sporo znanych tytułów, to przypadały jej głównie role trzecioplanowe. Wszystko zmieniło się w 1998 roku, kiedy trafiła do obsady serialu "Złotopolscy". Wcielała się w nim w Elę Kleczkowską. Od 2014 roku możemy ją też oglądać w roli Zofii Kisielowej w "M jak miłość". A jednak sama przyznaje, że jej kariera rozkwitła niedawno.
75-letnia aktorka od pięćdziesięciu lat występuje na scenie i na ekranie. W rozmowie ze Światem Gwiazd wyjaśnia, że dopiero od niedawna zaczęła częściej udzielać wywiadów. Stało się tak nie tylko za sprawą cyklu "Kogel Mogel", gdzie gra Zofię Goździkową, ale przede wszystkim - dzięki pierwszej i drugiej części "Dalej, jazda".
Małgorzata Rożniatowska dopiero teraz dostała główną rolę
Pierwsza część "Dalej, jazda" w reżyserii Mariusza Kuczewskiego zawitała do kin 3 stycznia 2025 roku. Rożniatowskiej partneruje tam Marian Opania, a poza nimi w obsadzie znaleźli się Anita Sokołowska, Wiktor Zborowski i Julia Wieniawa. Historia rodziny Józka i Elżbiety Gugulaków doczekała się drugiej części, która miała premierę 6 lutego 2026 roku. Aktorka przyznaje, że jest to wspaniały moment w jej karierze.
"Po wielu - pięćdziesięciu - latach trafiła mi się główna rola i to w takich wspaniałych filmach. Bo już mamy dwie części. Była wspaniała współpraca, wspaniali koledzy, wspaniały był reżyser i produkcja. To jest sukces, ale spokojny - to wszystko jakoś tak szło fajnie do przodu" - mówi Małgorzata w rozmowie ze Światem Gwiazd.
Aktorka wyjaśnia jednak, że nie jest tak, że przez wszystkie poprzednie lata szczególnie czekała na ten moment. Ma zupełnie inne podejście.
"Nie planowałam, nie marzyłam o rolach. Cieszyłam, się, że w ogóle jest praca, że coś się zaczyna dziać. Nie miałam marzeń, czekałam raczej, co przyjdzie. A jak przychodziło, to wtedy byłam bardzo szczęśliwa" - wspomina Rożniatowska.
Małgorzata Rożniatowska nigdy nie narzekała na karierę
Małgorzata Rożniatowska przyznaje, że nigdy nie narzekała na to, co działo się w jej karierze. Wynikało to też z realiów pracy aktorki teatralnej.
"Cóż, sobie sama niczego nie wymyślę. Pracowałam przez wiele, wiele lat w teatrze i na to człowiek nie ma wpływu. Po prostu któregoś dnia na tablicy ogłoszeń jest wywieszona obsada i człowiek sprawdza, czy tam jest, czy nie jest. I to nie jest moja decyzja. Dlatego jak się coś trafia - a trafia się właśnie coś wspaniałego - to wtedy należy się cieszyć. A nie zamartwiać się i planować" - podkreśla.
Przyznaje, że telewizyjna i filmowa popularność jest bardzo przyjemna. W jej przypadku jest związana głównie z serialami. Ze strony widzów nigdy nie spotkało jej nic niemiłego.
"Moje postacie nie są za sympatyczne, a jednak widownia bardzo je lubi i nigdy, przenigdy nie miałam sytuacji, żeby ktoś mi coś przygadał. Raczej ludzie mnie lubią, co nawet było dla mnie zaskoczeniem" - cieszy się Małgorzata.
Jak dodaje na koniec, jej postacie są bardzo lubiane. Nie inaczej jest w przypadku Elżbiety Gugulak, która w "Dalej, jazda 2" postanawia wziąć ślub z Józkiem.
Zobacz też:
Rożniatowska przyznała dopiero teraz. Nie do wiary, jakie miała myśli
Małgorzata Rożniatowska nie gryzła się w język. Takie są realia
Kleczkowska ze "Złotopolskich" zmieniła się nie do poznania








