Jednak nici z przyjaźni Edyty Górniak i Dody
Jeszcze nieco ponad rok temu polski show-biznes żył niespodziewanym ociepleniem relacji Dody i Edyty Górniak. Zwaśnione piosenkarki przez lata dogryzały sobie na każdym możliwym kroku i nic nie wskazywało na jakąkolwiek zmianę.
Przełom nastąpił pod koniec 2024 roku na planie "Tańca z gwiazdami". Młodsza piosenkarka podeszła do diwy, aby pogratulować jej świątecznego występu. Panie się nie tylko przytuliły, ale i umówiły na wspólne spotkanie, z którego później zdjęcia i filmiki obiegły polski internet.
Choć kolejne miesiące wskazywały na to, że wokalistki wyjaśniły sobie niesnaski, tak najnowsze doniesienia nie napawają optymizmem. Chłodem ze strony Górniak powiało jeszcze kilka tygodni temu, kiedy to wokalistka szczerze wyznała, że raczej nie jest zainteresowana obejrzeniem dokumentu na temat Dody.
Doda - o dziwo - nie odbiła wówczas piłeczki, uznając, że Edyta się jedynie droczy i zapewniając, że z chęcią obejrzy film o starszej koleżance z branży.
Edyta Górniak odniosła się do plotek na temat relacji z Dodą
Tuż po premierze dokumentów obu pań, do sieci przedostała się informacja, że Edyta Górniak poczuła się urażona tym, jak Doda przedstawiła ich relacje w swoim dokumencie.
"[Edyta] Otworzyła serce przed Dorotą podczas spontanicznego spotkania w 'Tańcu z gwiazdami' i zaufała, że jej intencje są czyste. Niestety, Dorota mocno ją zawiodła (...). Ona inaczej pamięta [to nieporozumienie - red.] i przede wszystkim to, iż latami znosiła cierpliwie podłe przytyki z jej ust" - czytaliśmy na Pudelku wypowiedź z otoczenia Górniak.
Tymczasem Edyta Górniak udzieliła wywiadu na łamach RMF FM, gdzie zapytano ją o plotkę na temat końca przyjaźni z Dodą. Kiedy przeczytano jej tytuł artykułu na ten temat z prośbą o potwierdzenie, czy to plotka czy prawda, diwa wyznała:
"Nigdy się nie przyjaźniłyśmy".
Zobacz też:
Edyta Górniak nie obejrzy dokumentu Dody. Tak podsumowała ich pojednanie
To nie były tylko plotki ws. Edyty Górniak. Sama oficjalnie potwierdziła: "Kocham"
A jednak to prawda o Edycie Górniak. Ludzie od początku mieli rację, teraz sama się przyznała








