Ryszard Remiszewski, wieloletni prowadzący "Studia Lotto", długo nie mógł ułożyć sobie życia. O swoim pierwszym małżeństwie, z którego ma dwoje dzieci, mówi niechętnie. Kolejny związek też miał gorzki koniec: ukochana odeszła, zostawiając go z długami. "Pan Lotto" znalazł szczęście dopiero w okolicach 70-tki.
Ryszard Rembiszewski ożenił się w wieku 72 lat
Elżbieta Martinez pojawiła się w życiu Ryszarda Rembiszewskiego akurat, gdy zwątpił w szanse na ułożenie sobie życia uczuciowego. Przyleciała z Hiszpanii do Polski na jubileusz Stana Borysa. Jak wspominał "Pan Lotto" w "Dzień Dobry TVN":
"Po koncercie było przyjęcie w restauracji, na które poszliśmy. Elżbieta zostawiła szal i torebkę, więc jako dżentelmen zaniosłem jej rzeczy".
Z czasem Martinez przejęła obowiązki menedżerki Rembiszewskiego, co wiązało się ze wspólnym chodzeniem na gale. Wtedy zorientowała się, jak media komentują ich znajomość i postawiła Rembiszewskiemu ultimatum: ślub albo rozstanie.
Pobrali się w maju 2019 roku w warszawskim Urzędzie Stanu Cywilnego w obecności świadków: Moniki i Roberta Janowskich. Pan młody miał wtedy 72 lata.
Rembiszewski dzieli życie między dwa kraje
Po ślubie Pan Lotto zamieszkał z żoną na Costa Blanca, jednak często odwiedza Polskę, gdzie występuje w Mazowieckim Teatrze Muzycznym im. Jana Kiepury w Warszawie. Jak wyznał w rozmowie z "Super Expressem":
"Aktualnie jestem w Polsce, bo mam tu pracę. Gram w operetce "Księżna Chicago", która przez ponad sto lat nie była wystawiana. A co dalej? Zobaczymy. Czas pokaże. Cały czas krążę między Hiszpanią a Polską".
Ryszard Rembiszewski wspomina losowania Lotto
Z okazji przyjazdu w ojczyste strony Rembiszewskiemu zebrało się na wspomnienia z czasu, gdy prowadził losowania Totalizatora Sportowego. Jak ujawnia w rozmowie z "Super Expressem", kiedy w 1983 roku dostał propozycję, nie przewidywał takiej kariery:
"To miał być tylko moment, a trwał prawie 25 lat. Najpiękniejszym momentem było wprowadzanie lottomatów i cała lottomatyzacja poszczególnych oddziałów. To były naprawdę wspaniałe chwile. Pamiętam, że w Gdańsku losowanie było transmitowane na żywo, na placu z publicznością. Ludzie widzieli, jak to wszystko wygląda. To było coś ciekawego i dawało bezpośredni kontakt z widzami. To są rzeczy, które się pamięta".
Wokół Rembiszewskiego narosło w tamtych czasach wiele teorii, niektóre głosiły, że zna on wyniki losowania zanim się odbędzie, a inne - że nawet ma na nie wpływ. Jak tłumaczy Pan Lotto, on osobiście nie wierzy w żadne systemy i inne mniej lub bardziej naukowe metody.
"Z tym szczęściem bardzo różnie bywa. Niektórzy grają bardzo długo i nic nie wygrywają, a ktoś zagra raz, zupełnie przypadkowo, i trafia tę upragnioną "szóstkę". Wielokrotnie spotykałem się z osobami, które miały swoje własne systemy, zestawy liczb, które ciągle skreślały. Ja jednak uważam, że wygrana to przeznaczenie".
Zobacz też:
"Pan Lotto" spakował walizki i wyjechał z Hiszpanii. Miał powód
Wszyscy znają go jako "Pana Lotto", a niewiele osób wie, że w życiu prywatnym nie miał szczęścia
"Pan Lotto" kupił dom w Hiszpanii. Pojawiły się niespodziewane plotki, kto ma zostać jego sąsiadem








