Pręgowski o obawach ws. nowego "Rancza". "Wszystkiego po trochu, to nie zaszkodzi"
Piotr Pręgowski po latach przerwy wrócił do pracy na planie "Rancza" w związku z powstającym obecnie 11. sezonem produkcji. Gwiazdor znany widzom z roli Patryka Pietrka przyznał w niedawnym wywiadzie, że nie obawia się o to, jak widzowie odbiorą nową odsłonę kultowego serialu.
Chociaż obserwuje falę niepokoju wśród przyszłych widzów, sam wyznaje zasadę, by żyć bez lęku. Dziś - jak sam przyznaje - nie martwi się niczym.
"To bardzo dobrze, że są różne głosy, bo na tym polega życie. Że raz jest słońce, a później może padać deszcz albo jeszcze pioruny i inne rzeczy. Wszystkiego po trochu, to nie zaszkodzi. Ja żyję bez lęku, to po pierwsze. A po drugie, jestem tak przekonany, że to oczekiwanie, że widownia będzie zadowolona, dostanie satysfakcję, że niczym się nie martwię. Powiem szczerze, nie miałem takich obaw" - powiedział Pręgowski dla Party.pl
Pręgowski stanął w obronie Olbrychskiego. "To jest artysta marzeń"
W ostatnim czasie o "Ranczu" znów jest głośno i to nie tylko w pozytywnym sensie. Fani mają bowiem obiekcje względem zmian w scenariuszu i obsadzie. Wielu z nich nie podoba się, że na znanej ławeczce zasiądzie razem z kultowymi gwiazdami całkiem nowy członek obsady - Daniel Olbrychski.
Piotr Pręgowski stanął jednak w obronie kolegi z Wilkowyjskiej ławki.
"Współpracowało się świetnie. To można powiedzieć, że to jest artysta marzeń (...) .W ogóle ja lubię pracować z ludźmi utalentowanymi, a on jest wybitnie utalentowany i doświadczony" - stwierdził w dalszej części wywiadu.

Zobacz także:
Pęgowski ostro o angażu Olbrychskiego do "Rancza". Zagrał z nim sporo scen i już nie ma wątpliwości
Magdalena Kuta była przeciwna powrotowi "Rancza". Reżyser musiał ją namawiać
Fani "Rancza" alarmują. Kultowy dom "babki zielarki" zniknął z mapy i nie pojawi się w nowym sezonie








