"Ranczo" wraca na ekrany. Nie wszystkim podobają się zmiany w scenariuszu
Od pewnego czasu wiadomo już, że pod koniec tego roku na ekrany trafi nowy, 11. sezon serialu "Ranczo". Produkcja powróci po dziesięciu latach przerwy. Fani od samego początku mieli jednak wątpliwości, czy warto wznawiać historię, która zakończyła się przed laty. Sporo emocji wzbudzała również kwestia bohaterów granych przez aktorów, którzy w międzyczasie zmarli.
Gdy ogłoszono, że do obsady "Rancza" dołączy Daniel Olbrychski i wcieli się w jednego z Japyczów, w sieci zawrzało. Wielu widzów błędnie założyło, że aktor zastąpi zmarłego Franciszka Pieczkę w roli Stacha Japycza. Dopiero później okazało się, że zagra zupełnie nową postać, czyli kuzyna kultowego bohatera.
To jednak nie uspokoiło fanów serialu, którzy wciąż nie szczędzili gorzkich słów pod adresem Olbrychskiego i podważali sens jego udziału w produkcji.
Piotr Pręgowski opowiedział o współpracy z Danielem Olbrychskim. Był zachwycony
O swoich odczuciach związanych ze współpracą z Danielem Olbrychskim opowiedział w rozmowie z Party.pl Piotr Pręgowski, który w serialu wciela się w rolę Pietrka. Aktor bardzo ciepło wypowiedział się o starszym koledze z branży i podkreślił jego profesjonalizm. Przyznał również, że wspólnie zagrali wiele scen.
"Współpracowało się świetnie. To można powiedzieć, że to jest artysta marzeń (...) .W ogóle ja lubię pracować z ludźmi utalentowanymi, a on jest wybitnie utalentowany i doświadczony" - stwierdził.
Piotr Pręgowski stanął w obronie Daniela Olbrychskiego. Ma dla widzów jedną radę
We wspomnianej rozmowie Piotr Pręgowski odniósł się także do nieprzychylnych komentarzy, które pojawiły się po ogłoszeniu udziału Daniela Olbrychskiego w "Ranczu". Serialowy Pietrek podkreślił, że osoby pracujące w świecie artystycznym muszą być przygotowane na krytykę. Dodał również, że widzowie nie są zmuszeni do oglądania produkcji, które nie trafiają w ich gust.
"Może się coś komuś nie podobać. Jak ja idę do restauracji i jest jakaś zupa, której ja nie lubię, to jej po prostu nie zamawiam. Jak komuś się nie podoba, to niech szuka innych projektów. To nie jest tak, że jest jedna telewizja i jeden film w kółko, zawsze ktoś coś dla siebie znajdzie" - podsumował.
Zobacz też:
Magdalena Kuta była przeciwna powrotowi "Rancza". Reżyser musiał ją namawiać
Fani "Rancza" alarmują. Kultowy dom "babki zielarki" zniknął z mapy i nie pojawi się w nowym sezonie
Twórcy wciąż milczą na temat fabuły nowego "Rancza". Grzegorz Wons postanowił zrobić wyjątek








