Przemysław Branny zmarł 3 października i pozostawił po sobie pogrążonych w smutku bliskich i fanów. Artysta od lat był aktorem Teatru Bagateli w Krakowie, a także wokalistą. Branny śpiewał słynnych hit "Niech mówią, że to nie jest miłość" oraz inne utwory, które powstały przy współpracy z Piotrem Rubikiem.
Wieść o śmierci 55-letniego aktora poruszyła publiczność z całego kraju, a duża część osób do teraz nie może uwierzyć w nagłą śmierć Przemysława.
Teraz głos zabrał Paweł Deląg, który znał Brennego jeszcze z czasów studiów.
Deląg pożegnał przyjaciela
Paweł Deląg także jest zaszokowany nagłą śmiercią Przemysława Brannego. Za pośrednictwem mediów społecznościowych pożegnał swojego przyjaciela i zamieścił bardzo osobisty i przejmujący wpis.
"Ciężko coś powiedzieć, na chwilę mogę się tylko zatrzymać i powiedzieć parę słów do serca Przemka. Sam za chwilę na scenę wychodzę. Przemek Branny kolega, bratnia dusza, która zawsze w moim sercu wywoływała uśmiech. Razem dorastaliśmy na jednym roku w szkole teatralnej PWST w Krakowie" - opisał historię ich znajomości.
W dalszej części wpisu Deląg wspomniał, że Branny przez lata miał szczególne miejsce w jego sercu i nie może uwierzyć, że już nigdy nie usłyszy jego wspaniałego głosu.
"Zawsze mam w pamięci Twój ciepły uśmiech i serdeczna mądrość. Eh … Przemku, nie tak się umawialiśmy. Serdeczne kondolencje dla rodzinny … brak mi słów, posłuchajcie głosu Przemka" - dodał wyraźnie poruszony.
Fani również nie kryją smutku i są wstrząśnięci nagłym odejściem Przemysława.
"Ludzie żyją, dopóki pamięć o nich trwa; Trudno uwierzyć, tak zdolny i młody człowiek; Cudny głos" - pisali internauci.

Przeczytajcie również:
Nie żyje gwiazdor "Rancza". Od lat zmagał się z chorobą, otwiera się w nowym oknie
Nie żyje Przemysław Branny. Znany był z hitu Rubika, otwiera się w nowym oknie
Nie żyje Katarzyna Zaczek. Aktorka serialowa miała tylko 34 lata, otwiera się w nowym oknie








