Od jakiegoś czasu wiadomo już, że serial "Ranczo" powróci na ekrany. Premiera nowego, 11. sezonu została zaplanowana na końcówkę tego roku.
Fani produkcji początkowo dość sceptycznie podchodzili do pomysłu powrotu do historii mieszkańców Wilkowyj. Wielu widzów obawiało się, że nowe odcinki nie dorównają poziomem poprzednim sezonom, a fabuła okaże się sztucznie przedłużana. Choć podobne wątpliwości towarzyszyły także części aktorów, dziś większość z nich dużo bardziej optymistycznie patrzy na reaktywację kultowego serialu.
Serialowa Lodzia wyjawiła, jak zareagowała na wieść o powrocie "Rancza". Nie była zadowolona
O swojej pierwszej reakcji na informację o wznowieniu "Rancza" opowiedziała w podcaście portalu Kozaczek.pl Magdalena Kuta. Aktorka zdradziła, że wiadomość o powrocie serialu otrzymała na lotnisku podczas wyjazdu z teatrem, z którym współpracuje. Jak przyznała, początkowo nie podeszła do tego pomysłu z entuzjazmem.
"Jeszcze zanim dostałam scenariusz byłam bardzo sceptycznie nastawiona" - powiedziała szczerze.
Aktorka od razu pomyślała o tym, że wiele seriali wznawianych po latach nie potrafi utrzymać poziomu, do którego przyzwyczaili widzów.
"Bardzo sceptycznie byłam nastawiona, ponieważ minęło 10 lat, nie żyje pan, który to pisał. Tak sobie myślałam, że często wspaniałe seriale są przydeptane przez to, że ktoś chciał z nich jeszcze coś wyciągnąć i potem się okazywało, że już nic się nie dało z tego wyciągnąć" - powiedziała.
Magdalena Kuta postawiła producentom "Rancza" warunek. Musieli ją przekonać
W tej samej rozmowie Magdalena Kuta przyznała, że zanim zgodziła się wrócić na plan, postawiła jeden warunek. Chciała najpierw przeczytać scenariusz nowych odcinków. Nie było to jednak łatwe, ponieważ tekst wciąż znajdował się na etapie poprawek.
"Postawiłam taki warunek mojej agentce, ze nie wezmę w tym udziału, dopóki nie przeczytam scenariusza. No, ale zadzwonił do mnie reżyser Wojtek Adamczyk i mówi: 'Magda uwierz mi, że to jest bardzo dobre'" - wspominała.
Reżyser przekonywał ją, że rezygnacja z udziału w serialu oznaczałaby konieczność przebudowania części scenariusza i kolejne miesiące opóźnień. Ostatecznie aktorka zgodziła się pojawić na próbie czytanej. To właśnie wtedy zaczęła zmieniać zdanie na temat całego projektu.
"Przeczytałam tę pierwszą wersję. Miałam mieszane uczucia bardzo. Spotkaliśmy się z aktorami na próbie czytanej. Jak usłyszałam te wszystkie postacie, że one są cały czas, no to mam dużo takiej nadziei" - przyznała.
Dziś Magdalena Kuta jest już znacznie spokojniejsza o przyszłość produkcji. Jak zdradziła, po zakończeniu zdjęć pozytywnie ocenia powrót kultowego serialu i wierzy, że nowe odcinki przypadną do gustu widzom.
Zobacz też:
Fani "Rancza" alarmują. Kultowy dom "babki zielarki" zniknął z mapy i nie pojawi się w nowym sezonie
Lodzia w "Ranczu" miała pojawić się tylko w dwóch scenach. Robiła co mogła, by rozwinąć postać
Elżbieta Romanowska nie zagra w 11. sezonie "Rancza". Wyjaśniła powody








