Barbara Bursztynowicz gorzko o emeryturze
Barbara Bursztynowicz mogłaby cieszyć się urokami emerytury, ale zamiast tego woli pracować. Dlaczego? Po pierwsze, robi to dlatego, ponieważ uwielbia swoje obowiązki. Po drugie, jej świadczenie emerytalne nie mogłoby wystarczyć na godne życie.
"Nigdy nie mogłam polegać na emeryturze. One są małe, więc pracuję nie tylko dlatego, że chcę, ale też dlatego, że muszę sobie do tej emerytury dorobić. Nie ma sensu podawać kwoty, wystarczy powiedzieć, że one są za małe, żeby przeżyć" - zdradziła w rozmowie z Jastrząb Post.
Barbara Bursztynowicz nie ma zamiaru się zatrzymywać. Wprost mówi o starości
Warto zauważyć, że Barbara Bursztynowicz nie lubi być definiowana przez swój wiek. Swoją pracą chce pokazać, że nigdy nie jest za późno na spełnianie marzeń. W podobnym tonie wypowiadała się przed rozpoczęciem przygody z programem "Taniec z gwiazdami".
"Chciałabym, żeby nie było takich granic między dorosłością i starością. Nazwę to starością chociaż, unikam tego słowa, bo my w pewnym wieku kobiety nie jesteśmy stare" - zaznaczała w rozmowie z "Super Expressem".
Aktorka dodała, że ona i podobne jej kobiety są bardzo chętne do życia wśród innych.
"My jesteśmy jeszcze bardzo, bardzo chętne do życia we wspólnocie z innymi i młodymi i dojrzałymi osobami, które mają tyle empatii, ciepła i wrażliwości, że chciałaby, żeby ich głos też zabrzmiał, a nie mają na tyle sił albo nie mają możliwości. Ja z racji tego, że jestem osobą popularną, mogę powiedzieć o sobie" - kontynuowała.
Barbara w swoich trudnościach nie jest sama. W codziennym życiu wspiera ją ukochany Jacek Bursztynowicz. Para jest ze sobą związana od blisko pięciu dekad.
Czytaj też:
Tak Hajduk przywitała Bursztynowicz na wizji. "Nie czułam się najlepiej"
Barbara Bursztynowicz ujawnia szczegóły małżeństwa. Mąż nawet nie zaprzecza








