Dowbor zagrzał miejsce w "DDTVN" na ledwie dwa lata. Sam odszedł
Katarzyna Dowbor i Maciej Dowbor od lat funkcjonują w telewizji. W tym czasie oczywiście kilkukrotnie zmieniali pracodawców, co w sposób nieunikniony stawiało ich w dość nietypowych sytuacjach, np. występowania w konkurencyjnych stacjach.
Niespodziewanie kilka miesięcy temu, po dwóch latach, prezenter oficjalnie odszedł z "Dzień Dobry TVN". Powodem była chęć skupienia się na indywidualnej działalności.
"Jak wiecie, z Joanną Koroniewską od wielu lat rozwijamy własne projekty. W najbliższym czasie planujemy rozszerzyć naszą działalność i to nie tylko w internecie. Niestety doba ma tylko 24 godziny. Dlatego kilka miesięcy temu uznałem, że nie będę w stanie wszystkiego pogodzić i podjąłem decyzję o opuszczeniu redakcji. Tak więc dziś, po raz ostatni zobaczyłem się z Wami w roli prowadzącego" - pisał pod koniec czerwca w sieci.
A oto jak jego ruch ocenia znana mama. Nie mogło być inaczej.

Po tym, co zrobił Maciej, Katarzyna Dowbor nie mogła milczeć. Mówi wprost o konsekwencjach
Jak dotąd Katarzynie Dowbor nieszczególnie doskwiera nieobecność syna na małym ekranie.
"Nie brakuje [mi go], bo widzę go dosyć często w domu" - powiedziała ze śmiechem w rozmowie z Jastrząb Post.
Widać, że ceniona za profesjonalizm i empatię kobieta jest dumna z potomka.
"Uważam, że Maciek całą swoją pracą i latami pracy udowodnił, że radzi sobie, że jest bardzo dobry w tym, co robi. Jest rozpoznawalny, robi tę swoją robotę dobrze, ma sukcesy, osiągnięcia i naprawdę nie musi tego udowadniać" - stwierdziła.
67-latka nie miała zamiaru publicznie oceniać zawodowych ruchów Maćka.
"To była jego decyzja, że chce robić to, co robi, no i bardzo dobrze. Ja uważam, że każdy ma prawo do wyboru własnego życia i dalszych konsekwencji tych naszych wyborów, a on ma naprawdę milion pomysłów, zaskoczy jeszcze państwa, naprawdę" - wyjawiła.
Dowbor kategorycznie zaprzeczyła ws. współpracy z synem. "Tego się trzymajmy"
Na to, że ową niespodzianką może być połączenie sił z popularną mamą, nie ma jednak co liczyć. W końcu Dowborowie już to kiedyś przerabiali.
"Nie, nie, powiem szczerze, że my... ale to już było, bo myśmy przez chwilę prowadzili razem program śniadaniowy [na początku lat 2000. oboje należeli do redakcji "Pytania na śniadanie" - przyp. aut.]. Fajne doświadczenie, super, ale myślę, że każdy z nas poszedł swoją drogą i tego się trzymajmy" - skwitowała.
Na razie nie wiadomo, co dokładnie planuje Maciej Dowbor. W połowie września Koroniewska co prawda zapowiedziała ich wspólny projekt, otwiera się w nowym oknie, ale szczegóły jeszcze nadal nie są znane.
Zobacz też:








