Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Klimentowie wiele razy brali udział w "TzG". On wygrał aż cztery razy
Jan Kliment zdobył ogólnopolską rozpoznawalność dzięki "Tańcu z gwiazdami".
Trener brał udział w aż 16 edycjach programu, czterokrotnie (z Nataszą Urbańską, Natalią Szroeder, Beatą Tadlą i Joanną Mazur) sięgając po Kryształową Kulę i wiele razy plasując się w ścisłej czołówce.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Ostatni raz na parkiecie widzowie mogli go zobaczyć wiosną ubiegłego roku, gdy po paroletniej przerwie powrócił na parkiet, by trenować Grażynę Szapołowską.
Od 2018 roku w show co jakiś czas pojawia się też jego żona, Lenka Klimentowa, która ma na swoim koncie angaż w sześciu sezonach.
Nie do wiary, co właśnie wyszło na jaw na temat ich małżeństwa. 52-latek właściwie sam się wygadał.
Kliment od 17 lat mieszka w Polsce. W "TzG" tańczy niewiele krócej
W niedzielny poranek tancerz był gościem wyjątkowego wydania "halo tu polsat". W studiu plenerowym, na tle panoramy Krakowa, Kliment opowiadał o swojej miłości do tego miasta i jego podobieństwach do Pragi, stolicy państwa, w którym się wychował.
W sierpniu minie natomiast 17 lat, odkąd mieszka w kraju nad Wisłą. Od tego momentu tancerz regularnie kursuje między Polską a Czechami, a zwłaszcza Ostrawą, gdzie mieszka jego rodzina. To tam w 2016 roku ożenił się z młodszą koleżanką po fachu, Lenką.
Nieoczekiwanie Janek wygadał się na antenie ws. ich związku. Oto co robi tylko dla żony.
Po 10 latach wyszło na jaw ws. małżeństwa Klimentów. Tancerz sam wygadał się na antenie
Okazuje się, że Kliment z własnej woli zapewne nie śledziłby tego, co dzieje się w "Tańcu z gwiazdami", gdy sam akurat w nim nie uczestniczy. Kolejne edycje ogląda przede wszystkim z uwagi na Lenkę.
"Ja tak naprawdę oglądam przez żonę, bo ona (...) ogląda i jest ciekawa, kto jak zatańczy. (...) Dziwnie oglądać 'Taniec z gwiazdami', a nie [w nim] uczestniczyć. Jak 15 z tych 17 lat [spędzonych w Polsce] przetańczyłem w 'Tańcu z gwiazdami'" - mówił Agnieszce Hyży i Ewie Wachowicz.
Mimo wszystko Janek nawet chętnie obserwuje program z dystansu.
"(...) Już się tak nie męczę, jak się męczyłem tam. (...) To jest naprawdę wielki wysiłek" - przyznał.

Zobacz też:
Wielka radość w domu Klimentów. Niewiarygodne, co działo się na ich 10. rocznicy ślubu
Klimentowie podzielili się radością. Słowa Lenki wywołały wielkie emocje
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








