Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Frycz i Kosiński zaręczyli się w zeszłym roku. Na razie cicho o ślubie
Olga Frycz poznała Alberta Kosińskiego na lekcji tańca. Partnerzy od razu wpadli sobie nawzajem w oko i szybko się ze sobą związali. Później wszystko potoczyło się równie prędko.
Najpierw zakochani razem zamieszkali, a po kilkunastu miesiącach się zaręczyli. Niedawno natomiast ich rodzina się powiększyła - na początku lutego na świat przyszedł bowiem ich syn, Jan.
Oglądaj "halo tu polsat" w Polsat Box Go
Wszyscy z niecierpliwością czekają na ślub pary. Główni zainteresowani zapewniają, że takowy na pewno się odbędzie, ale na razie niespieszno im do ustalania konkretów.
"To u nas bardzo techniczna sprawa, pewnie ślub będzie, ale nie robimy z tego wielkiego 'halo'" - mówiła aktorka dosłownie kilka dni temu w "halo tu polsat".
A teraz wyszła na jaw cała prawda...
Frycz i Kosiński odkładają plany ślubne na przyszłość. "Mamy inne priorytety"
Kosiński może teraz poświęcić więcej czasu najbliższym. Jego syn urodził się przecież dosłownie tuż po tym, jak mężczyzna rozpoczął treningi do "Tańca z gwiazdami", dlatego w pierwszych tygodniach jego życia Albert nie spędzał z nim tak wielu chwil, jak by chciał.
Nie oznacza to jednak, że teraz, po odpadnięciu mężczyzny z show, partnerzy ruszą z przygotowaniami do ślubu. Teraz mają co innego na głowie.
"Nie, jeszcze nie. Za dużo rzeczy się dzieje teraz dookoła. Mamy trochę inne priorytety. Jesteśmy w trakcie budowy domu, więc... po kolei" - wyjawił Kosiński w podcaście "Gwiazdy z tańcami" w RMF FM.
I rzeczywiście, na początku marca Frycz informowała w sieci, że prace właśnie się rozpoczęły. Para zaplanowała wyburzenie domu, w miejscu którego powstanie ich nowe gniazdko.
Nic dziwnego, że Albert na razie nie ma czasu na myślenie o ślubie. Choć pewną wizję tego wydarzenia już i tak w głowie ma...
Kosiński nagle zdradził ws. ślubu z Frycz. "Nie wiem, jak się to dla nas skończy"
Ze względu na profesję Kosińskiego pytanie o pierwszy taniec nasuwa się samo. Wbrew oczekiwaniom 29-latek wcale nie ma jeszcze na niego pomysłu. Zresztą cała wizja ślubu stoi pod dużym znakiem zapytania.
"Nie wiem jeszcze, jak się to dla nas skończy. Rozmawialiśmy o tym, czy [robić - przyp. aut.] wesele, czy może bardziej w małym gronie, (...) bo dla nas to jest po prostu formalność. Aczkolwiek chciałbym Olgę zobaczyć w takiej sukni. Tylko nie wiem, czy bym dał radę cokolwiek powiedzieć" - przyznał we wspomnianym wywiadzie.
Albert widzi to zwłaszcza po swoich znajomych, którzy biorą śluby. W tak ważnych chwilach w życiu trudno im powstrzymać drżenie głosu.
"Jak oni czytają te przemowy, to (...) mówię: ja nie dam rady. Nie dałbym rady słowa powiedzieć. Zatańczyć to jeszcze może..." - dodał.
Pozostaje więc tylko czekać na decyzję zakochanych.
Zobacz też:
Olga Frycz w "Tańcu z gwiazdami"? Albert Kosiński stawia sprawę jasno
We wtorek wieczorem Olga Frycz oficjalnie obwieściła. Mówi wprost o "najważniejszej decyzji"
Miko już wcześniej wiedziała, że odpadnie z "Tańca z gwiazdami". Oto co zrobiła
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








