Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
"Disney Night" w "Tańcu z gwiazdami". Wiadomo, kto wystąpi na parkiecie
Jesienna edycja "Tańca z gwiazdami" jest już na półmetku. W ubiegłym tygodniu z programem pożegnali się Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko. Przed nami 7. odcinek tanecznego formatu, który zapowiada się naprawdę wyjątkowo. Już w ubiegłym tygodniu Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz zapowiedzieli "Disney Night".
"Zaśpiewają Edyta Górniak i Natalia Kukulska, a nasze gwiazdy zatańczą do piosenek z kultowych filmów Disneya, takich jak 'Pocahontas' czy 'Król lew'. Będzie bajkowo" - ogłosiła prezenterka.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
W najbliższą niedzielę na parkiecie "Tańca z gwiazdami" wystąpią Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz, Helena Englert i Roman Osadchiy, Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz, Dominik Smaruj i Magdalena Tarnowska, Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka, Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta-Grobelna, Dominik Rupiński i Estelle François oraz Piotr "Guma" Gumulec i Julia Suryś-Stromecka.
Ostatni z nich udzielił właśnie wywiadu, w którym został zapytany o reakcję żony na jego częstą nieobecność w domu. Odpowiedź artysty może zaskoczyć.
Gumulec zapytany o reakcję żony. "Drażliwy temat"
Piotr Gumulec nie kryje, że nie spodziewał się, że dotrze tak daleko w "Tańcu z gwiazdami". Artysta kabaretowy z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru przyznał, że nie wierzył w swoje taneczne umiejętności. Na pytanie o to, czy żona nie narzeka, że tak często nie ma go w domu, odparł: "Drażliwy temat".
"Nie komentujmy, nie rozmawiajmy na ten temat. No nikt się nie spodziewał, a na pewno nie ona, bo ona mnie zna najlepiej, że ja będę w siódmym odcinku. Myśleliśmy, że ta przygoda skończy się jeszcze w lato" - przyznał w rozmowie z reporterem Faktu, podkreślając, że były dwa takie odcinki, w których nikt nie odpadł.
"Dlatego zakładaliśmy, że może dobrnę do trzeciego, czwartego, no bo w pierwszym nikt nie odpadł" - tłumaczył z uśmiechem.
Okazuje się, że podobnego zdania byli nie tylko bliscy Gumulca, ale również osoby, z którymi pracuje na co dzień.
"No nie zakładaliśmy tego zarówno w rodzinie, jak i zawodowo tego nie zakładałem, gdyż no musimy teraz odwoływać, przekładać występy i dogadywać się z organizatorami" - mówił.
Wszystko wskazuje więc na to, że udział w "Tańcu z gwiazdami" okazał się dla Gumulca znacznie większym wyzwaniem organizacyjnym, niż początkowo zakładał.

ZOBACZ TAKŻE:
Piotr Gumulec ujawnia, ile schudł w "Tańcu z gwiazdami". Idzie na rekord, otwiera się w nowym oknie
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








