W 6. odcinku 19. edycji "Tańca z gwiazdami", otwiera się w nowym okniePiotr Gumulec, otwiera się w nowym oknie i Julia Syruś, otwiera się w nowym oknie zaprezentowali sambę do utworu "Macarena".
Piotr Gumulec porwał do tańca całą salę
Wszyscy świetnie się przy tym bawili, zwłaszcza, że kabareciarz namówił do wspólnego tańca, jednak pozytywne emocje nie przełożyły się na wysokie noty. "Guma" i Suryś zdobyli zaledwie 22 punkty i znaleźli się na samym dole tabeli. Na szczęście, dzięki głosom widzów, pod koniec odcinka nie byli zagrożeni.
Tę sytuację skomentowała Julia Suryś w rozmowie z Pomponikiem. Jak wyznała, Gumulec opracował plan awaryjny, który zamierza wprowadzić w życie, jeśli widzowie zadecydują, że powinien pożegnać się z programem:
"Przez to, że byliśmy ostatni w tabeli, zaczęliśmy się stresować, że będziemy musieli opuścić program, czego bardzo nie chcemy, bo bawimy się tutaj świetnie, przede wszystkim Piotr. Powiedział do mnie przed odpadanką: to ja ci od razu mówię, że ja nie odchodzę stąd, powiem, żeby mi dali jeszcze jeden taniec, będę błagał Krzysia na kolanach".
Piotr Gumulec ocenia swoje predyspozycje taneczne
Piotr Gumulec, jak sam przyznał, zdaje sobie sprawę z tego, że nie dysponuje wrodzonym talentem tanecznym i chociaż nadrabia pracowitością i motywacją, to jednak nie należy do faworytów 19. edycji. Jak komentuje w rozmowie z Pomponikiem:
"W najśmielszych marzeniach nie przypuszczałem, że możemy znaleźć się w 7. odcinku. Jest to aż wzruszające dla mnie, ale też bardzo się staram czegokolwiek nauczyć, nie zawsze mi się udaje".
Piotr Gumulec zamierza błagać wszystkich
Dlatego, jak zapowiedział, w razie czego będzie błagał wszystkich, nie tylko Krzysztofa Ibisza, otwiera się w nowym oknie, lecz także Paulinę Sykut-Jeżynę, otwiera się w nowym oknie, a nawet dyrektora programowego Polsatu, Edwarda Miszczaka, otwiera się w nowym oknie:
"Rzeczywiście powiedziałem Julii, że jeśli nas wyczytają, to ja powiem, że nie. Że ja jeszcze tydzień zostaję i Krzysiu ratuj mnie, Paulinko, ratuj mnie i powiedziałem, że będę szukać pana Edwarda, żeby mnie przywrócił do tego programu. Tańczę, jak tańczę, ale bawię się tutaj znakomicie i ta atmosfera jest nie do podrobienia. Dla mnie te odpadanki to trochę jak ostatni dzień na koloniach, że nie chce się wracać do domu".
Zobacz też:
Bieliźniana wpadka Wieniawy w "Tańcu z gwiazdami". Maserak interweniował, otwiera się w nowym oknie








