Poznaliśmy zwyciężczynię 7. edycji "The Voice Senior". Wiadomo, na co wyda pieniądze
Wczoraj wieczorem po kilku tygodniach zmagań Violetta Kapcewicz sięgnęła po zwycięstwo w "The Voice Senior". Kobieta od początku była faworytką wielu osób. Na scenie widać było jej doświadczenie zawodowe oraz to, że muzyka naprawdę gra w jej duszy.
Mimo to, dla Violetty Kapcewicz zwycięstwo było dość dużym szokiem. Teraz wszyscy są ciekawi, jak dalej potoczy się kariera kobiety.
W rozmowie z Pomponikiem wokalistka wyjawiła, na co chce przeznaczyć 50 tysięcy, które dostała po wygraniu programu. Ma dość nietypowe plany.
Andrzej Piaseczny zdradził, co sądzi o kwocie za wygraną w "The Voice Senior". Domyśla się, dlaczego jest tak niska
W programie "The Voice Senior" główna nagroda wynosi 50 tysięcy złotych. Jest to o połowę mniej niż w "The Voice of Poland". Wielu widzów zastanawia się, skąd bierze się ta dysproporcja w gratyfikacjach. Kwestię tę spróbował wyjaśnić w rozmowie z Pomponikiem Andrzej Piaseczny.
Artysta został zapytany przez naszego dziennikarza o to, czy uważa, że nagrody w obu wspomnianych programach powinny być wyrównane.
"Niech by były, a cóż to szkodzi" - stwierdził Piasek.
Wokalista wysnuł teorię na temat tego, że "The Voice Senior" jest mniej medialny. Dla osób starszych stanowi przede wszystkim możliwość spełnienia marzeń oraz pokazania się publiczności. Raczej nie daje realnej możliwości do tego, żeby zwycięzca zrobił karierę.
"Z czego wynika ta różnica? Nie mam pojęcia. To też jest trochę tak, że ten główny 'Voice' to jest naprawdę ściganie się, to jest naprawdę chęć wejścia z przytupem na dużą scenę, kontraktu płytowego" - wyjawił.
Andrzej Piaseczny uważa, że gdyby zwycięzca "The Voice Senior" miał możliwość nagrania płyty, to byłby dla niego świetny bonus. Artysta wie jednak, że osobom po 60. roku życia trudno jest rozpocząć karierę.
"W różnych krajach to wygląda inaczej. Naprawdę ludzie grubo po 60. nagrywają płyty i można ich posłuchać w radiu. U nas jest troszkę inaczej" - wyznał.
Andrzej Piaseczny ma ciekawe podejście do pieniędzy. Wierzy, że wygrana w "The Voice Senior" naprawdę może pomóc
Andrzej Piaseczny osobiście uważa, że 50 tysięcy to kwota, która powinna zadowolić każdą osobę. Takie nagłe wsparcie finansowe zawsze jest przydatne i naprawdę może odmienić życie seniorów.
Wokalista twierdzi także, że w tym programie nie do końca chodzi o to, by wygrać i rozpocząć wielką karierę muzyczną. Dla uczestników jest to przede wszystkim wielka przygoda, która może otworzyć im drzwi do nowych ciekawych projektów. Piaseczny uważa, że zwycięzcy powinni przeznaczać nagrodę, na swoje potrzeby, a niekoniecznie na inwestowanie w wydanie utworów.
Zobacz też:
Majka Jeżowska zebrała krytykę po "The Voice Senior". Tak się teraz tłumaczy [POMPONIK EXCLUSIVE]
Alicja Majewska potwierdziła ponure doniesienia. Nie wie, co będzie dalej
Ledwo skończył się półfinał "The Voice Senior", a tu takie wieści. Andrzej Piaseczny w tarapatach








