"Mam Talent!" w centrum afery po półfinale. Widzowie narzekają na jedno
Obecnie trwa 17. sezon "Mam talent". W programie TVN wystąpiło wielu artystów z przeróżnych dziedzin, ale chociaż obecnie jest już po drugim półfinale, nie cichną kontrowersje wokół formatu.
W drugim półfinale wystąpili: Angelika Kocur, BDS Cheerleaders, Enishi, Filip Suliński, Liza i Dina, Maciej Pałatyński, Marcel Kotuła, Marta Dębska, Michał Kandefer, a także Milena Tesarska.
Ostatnia z wymienionych uczestniczek wzbudziła poruszenie wśród internautów. Występ trenerki psów został doceniony. Jurorzy zdecydowali o tym, że kobieta z psem zasłużyła na znalezienie się w finale.
Internauci nie zgodzili się jednak z ich werdyktem.
Poruszenie w sieci po "Mam talent!". Internauci rozgoryczeni
Niektórzy internauci wyrazili w komentarzach niezadowolenie z obecności uczestniczki z czworonogiem w programie. Zdaniem niektórych widzów nie powinna zostać dopuszczona do udziału w show.
"Uważam, że zwierzęta nie powinny występować w takich programach. Czuję, jakbym oglądała zwierzę w cyrku. Nie ma znaczenia dla mnie, że robi to ze swoją właścicielką... Źle mi się patrzyło, jak ten pies (...) na końcu co chwilę siadał i patrzył na właścicielkę w taki wyuczony sposób" - czytamy.
Inni sceptycznie podeszli do zaprezentowanych przez kobietę umiejętności.
"Żaden talent, tylko tresura"; "Już chyba dwa razy wygrał pies, czas na zmiany" - pisali w komentarzach.
Zobacz także:
Nie do wiary, co zaszło w "Mam talent!". Między Chylińską i Prokopem zrobiło się gorąco








