Gdy w 2004 roku Gabriela Kownacka usłyszała alarmującą diagnozę, była pewna, że pokona chorobę. Kilka miesięcy później wróciła przed kamerę. Niestety, w 2008 roku nastąpił nawrót i tym razem rokowania były gorsze.
"Powiedziała mi kiedyś, że jeśli zauważy, że mężczyźni przestali oglądać się za nią na ulicy, to przestanie żyć. Kiedy przestała być piękną i atrakcyjną kobietą, nie chciała mieć z nikim kontaktu. Odizolowała się od wszystkich i wszystkiego" - wspominała Laura Łącz w rozmowie z "Angorą".
"Zawsze była piękna i zapewne nie chciała się pokazywać w złej formie" - mówiła Maryla Rodowicz Bohdanowi Gadomskiemu.
Gabriela Kownacka onieśmielała urodą
Urodą Gabrieli Kownackiej zachwycali się nie tylko mężczyźni. Inne aktorki, wspominając ją, zawsze zwracają uwagę na to, że była po prostu zjawiskowa. Jak wspominała Stanisława Celińska w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
"Gabrysia była kobietą pełną wdzięku i nieprawdopodobnej urody. Nie wiem, czy taką urodę ktokolwiek kiedyś w życiu miał. Może jakaś hollywoodzka gwiazda. To była uroda porażająca".
Maryla Rodowicz wyznała na łamach "Angory", że w towarzystwie koleżanki z planu "Rodziny zastępczej" zawsze czuła się jak szara myszka.
"Podpatrywałam, jak gra. Starałam się być zawsze przygotowana do wspólnych scen, nie zawsze mi to wychodziło. Pani Gabrysia cierpliwie znosiła moją nieudolność - opowiadała piosenkarka - Była piękna i miała klasę. Onieśmielała mnie".
Gabriela Kownacka do końca nie traciła nadziei
Autor biografii Gabrieli Kownackiej, Roman Dziewoński wspominał w książce "Gabi", że wszystkie aktorki, z którymi o niej rozmawiał, były nią zafascynowane. Większość koleżanek zazdrościła Gabrieli tego, jakie wrażenie robiła na mężczyznach.
"Gdy wchodziła do pokoju, faceci dosłownie słabli. Znikali. Nie było ich. Byłam raz świadkiem takiej sceny. Dowiedziałam się wtedy, co znaczy magnetyzm"- usłyszał od Ewy Dałkowskiej.
Gabriela Kownacka do końca wierzyła, że wyzdrowieje. Po operacji, którą przeszła w Hanowerze, naszły ją jednak wątpliwości. To wtedy zdecydowała się zerwać kontakty ze światem. Nie chciała, żeby ktokolwiek ją odwiedzał. Jak wspominał Dziewoński, w książce "Gabi. Gabriela Kownacka":
"Była przy niej mama i syn Franek. Były także dwie panie, o których troskliwości w pielęgnacji Gabi opowiedzieć nie sposób. Przychodził, mimo że już później nie musiał, rehabilitant Piotr. Dyżurami wymieniały się najbliższe przyjaciółki".
Gabriela Kownacka odeszła na własnych warunkach
Pod koniec lata 2010 roku Gabriela Kownacka, zrozumiała, że jej życie zbliża się ku końcowi. Jak twierdzi jej biograf, "słabła i gasła". Zmarła 30 listopada 2010 roku.
Po jej pogrzebie wybitny aktor i kolega, Jan Nowicki napisał:
"Gdy takie osoby odchodzą, ze świata znika jeden kwiat".
Źródła:
1. Książka R. Dziewońskiego "Gabriela Gabi Kownacka", wyd. 2012
2. Rozmowa z L. Łącz i M. Rodowicz, "Angora" (grudzień 2010)
3. Wspomnienie o G. Kownackiej "Aktorka kochana przez publiczność", PAP (grudzień 2010)
Zobacz też:
Po 30 latach wrócił temat serii "Matki, żony i kochanki". Potocka ogłosiła
Wyszło na jaw ws. Kownackiej. Pod koniec życie odcięła się od wszystkich. Miała swój powód
Maryla Rodowicz wyjawiła prawdę po latach. Taka była Gabriela Kownacka. Trudno w to uwierzyć








