Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Potocka ma bogatą filmografię. To jeden z najważniejszych tytułów w jej karierze
Małgorzata Potocka od najmłodszych lat miała styczność ze światem sztuki - w końcu jej ojciec Ryszard Potocki był scenografem, a mama Maria Chybowska reżyserką dokumentów.
Sama gwiazda ukończyła dwa wydziały łódzkiej Filmówki: aktorski i reżyserski. Na dużym ekranie zadebiutowała w wieku zaledwie sześciu lat w niewielkiej roli w "Awanturze o Basię" Marii Kaniewskiej. Dziś jej filmografia liczy aż 60 pozycji.
Jedną z najważniejszych w jej karierze była z pewnością seria "Matki, żony i kochanki", w której grała główną rolę obok Elżbiety Zającówny, Anny Romantowskiej i Gabrieli Kownackiej.
Opowieść o przyjaciółkach z liceum, które po latach odnawiają znajomość i towarzyszą sobie w codziennych zmaganiach, na dobre zapisała się w pamięci widzów.
Choć od początku emisji minęło 30 lat, Potocka wciąż ciepło ją wspomina, a nawet ma pomysł na jej kontynuację. Nie do wiary, co zaproponowała.
Po 30 latach wrócił temat serii "Matki, żony i kochanki". Potocka ogłosiła
Zapytana o chęć zaangażowania się w projekt, w razie gdyby zdecydowano się na jego kontynuację, Potocka bez wahania powiedziała "tak".
"Natychmiast bym [w to] weszła. Natychmiast. Super, fantastyczny serial mówiący o kobietach. Głęboki, mądry" - zadeklarowała w rozmowie z Telemagazynem.
Okazuje się, że w przeszłości taki pomysł już się pojawił, ale ostatecznie nie doszedł do skutku. A teraz przecież byłoby jeszcze trudniej z uwagi na wykruszenie się obsady.
"Oczywiście jest problem, znaczy był. Była taka propozycja, że będziemy to robić, ale nie udało się dogadać z telewizją. Teraz części nas nie ma, nie ma Gabrysi [Kownackiej], Elżbiety [Zającówny]" - dodała.
Przypomnijmy, że Kownacka zmarła w 2010 roku w wieku 58 lat, a Zającówna pod koniec 2024 roku w wieku 66 lat. Obie przez długi czas zmagały się z poważnymi chorobami.
Potocka o wznowieniu serialu "Matki, żony i kochanki". Ma konkretny pomysł
Potocka, która obecnie próbuje swoich sił w "Tańcu z gwiazdami", jest przekonana, że serial mógłby być z powodzeniem kontynuowany i w tym celu nie trzeba byłoby szukać następczyń zmarłych aktorek.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
"Nie myślę o tym, że nie wolno byłoby zastępować. Można byłoby zrobić nowe przyjaźnie i te, które zostały. Gabrysia i Ela powinny grać [w taki sposób], że jest pamięć o nich, że o nich rozmawiamy, że przypominamy sobie sytuacje z nimi, ale nie pakujemy nowej grupy" - podkreśliła.
Wznowiona seria mogłaby się skupić na wątku młodszych bohaterów.
"Przecież my mamy tam (...) [potomstwo], ono jest dorosłe, my jako dojrzałe kobiety mamy inne specjalności. To byłoby wspaniałe" - podsumowała.
Kto wie, może pomysły Potockiej zostaną wysłuchane.
Zobacz też:
Pavlović nie przemilczała niskich ocen Potockiej. Musiała to skomentować. "Ona nie chce dziesiątek"
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








