Martyna Jakubowicz, wtedy jeszcze Żychiewicz, była nastolatką, gdy podczas wakacji w Zakopanem poznała starszego o pięć lat Andrzeja Jakubowicza. Nie przypuszczała, że kilka lat później zostanie żoną dziennikarza. Jak wspominała po latach w książce "Trudna sztuka latania":
"Mieszkam w Krakowie, on w stolicy. Wpada czasem do Krakowa, pisze sporo listów, jednak nie jesteśmy parą. Odwiedzam go w Warszawie. Znajomi mówią do niego Jakub, Jakubek lub Kubuś. Też będę go tak nazywać".
Martyna Jakubowicz: do ślubu skłoniły ją okoliczności
Był lipiec 1975 roku, gdy wokalistka przyjechała w odwiedziny do ukochanego. Zamierzała spędzić z nim tylko kilka dni, ale okazało się, że musi zostać w Warszawie dłużej, niż planowała. Nie miała po prostu za co wrócić do domu. Ukochany zaproponował, by przenocowała u niego.
"Proszę mamę, żeby wysłała mi kilka groszy. Zapominam jednak o święcie 22 lipca i przekaz pocztowy nie dociera. Tego dnia nie wsiądę do pociągu, ale za to pojawi się Patrycja" - opowiadała w swojej autobiografii.
Gdy Martyna powiedziała Andrzejowi, że jest z nim w ciąży, natychmiast się jej oświadczył. Pobrali się, a po narodzinach córki zamieszkali w pokoju dziennikarza w mieszkaniu jego rodziców. Niedługo potem przeprowadzili się do malutkiej kawalerki na warszawskich Stegnach.
Wydawało się im, że spędzą razem całe życie. Tymczasem los postawił na ich drodze młodego muzyka - gitarzystę z zespołu TSA Andrzeja Nowaka. Piosenkarka zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia.
Martyna Jakubowicz: po mężu zostawiła sobie nazwisko
Gdy w 1981 roku Martyna Jakubowicz pojechała z mężem do Białegostoku na festiwal muzyki bluesowej, nic nie zapowiadało tego, że jej małżeństwo wkrótce się rozpadnie.
"Umówieni jesteśmy w hotelu z TSA. Będziemy podróżować wspólnym transportem. Pamiętam jedynie, że spotykamy się z zespołem w restauracji na dole. Pamiętam także Andrzeja Nowaka. I to, jak ścigał frytkę, która nie chciała nadziać się na widelec" - tak opisała w "Trudnej sztuce latania" swoje pierwsze spotkanie z rockmanem.
"Zakochujemy się w sobie znienacka. Moje małżeństwo leży w gruzach, kiedy zaczynam nowy związek" - wspominała w autobiografii.
Kiedy rok później piosenka Martyny "W domach z betonu nie ma wolnej miłości" dotarła na szczyty wszystkich list przebojów w Polsce, wokalistka już od paru miesięcy układała sobie życie z Nowakiem.
Mąż wyprowadził się z ich mieszkania przy ul. Portofino, zanim sfinalizowali rozwód. Nowy ukochany bywał u niej rzadko, bo praktycznie cały czas był w trasie z TSA. Na początku jeździła z nim, ale w końcu uznała, że to nie ma sensu.
"Przestaję towarzyszyć Andrzejowi w jego robocie wyjazdowej. Muzycy w pracy to istny dom wariatów. Koncerty gra się cały rok, czasami dwa, trzy dziennie. Muzycy nie wychodzą z autokarów, a kiedy już wyjdą po zakończeniu pracy, to jedyne, czego pragną, to mieć święty spokój" - napisała w swojej książce.
Martyna Jakubowicz: ukochany nie potrafił dotrzymać jej wierności
Martyna Jakubowicz wspomina, że kiedy Andrzej Nowak zdecydował się odejść z TSA, fani zespołu obwinili ją za to.
"Otrzymuję listy: To twoja i tylko twoja wina. Nie kradnij nam Andrzejka. Zostaw go. Nienawidzimy cię" - wyznała w "Trudnej sztuce latania".
Nowak założył własną grupę, ale Złe Psy nie odniosły takiego sukcesu, jakiego oczekiwał. Zaproponował ukochanej, że dołączy do jej zespołu.
Tymczasem mąż artystki dostał stypendium ambasady USA i poleciał do Ameryki z zamiarem pozostania tam na stałe. Z wokalistką rozwiódł się dopiero później, na odległość.
W 1986 roku Martyna Jakubowicz i Andrzej Nowak nagrali razem w studiu w Poznaniu płytę "Bardzo groźna księżniczka i ja", która - jak się okazało - była ich ostatnim wspólnym projektem. Podczas pracy nad albumem wokalistka dowiedziała się, że partner ją zdradza. Jak wyznała na kartach swojej autobiografii:
"Mieszkamy w osobnych pokojach, a do niego przyjeżdża jakaś panna. Zrozumiałam, że dwie gwiazdy w jednym składzie nie mają prawa bytu i że dwie gwiazdy w sosie życiowym też nie mają prawa bytu"
Martyna Jakubowicz: 17 lat czekała na nową miłość
Zraniona piosenkarka długo po rozstaniu z Nowakiem nie dopuszczała myśli o kolejnym związku. Samotnie wychowała córkę.
"Czas mijał i w końcu rany musiały się zabliźnić. Mężczyźni się wokół mnie kręcą, ale nie jestem zbyt kochliwa. Będę sama przez siedemnaście lat" - potwierdziła w swojej książce.
Dopiero na początku XXI wieku Martyna Jakubowicz uwierzyła, że wciąż ma szansę na szczęście. Znalazła je u boku Damiana. Mieszkają razem w Mikołajowie w Górach Bardzkich.
Andrzej Jakubowicz wciąż rezyduje w Stanach Zjednoczonych, pisze teksty piosenek, zajmuje się tłumaczeniami. Andrzej Nowak zmarł 4 stycznia 2022 roku po długiej i ciężkiej chorobie.
Źródła:
1. Książka M. Jakubowicz "Trudna sztuka latania", wyd. 2023
2. Wywiady z M. Jakubowicz: "Wysokie Obcasy" (styczeń 2024), "Zwierciadło" (styczeń 2011)
Zobacz też:
Martyna Jakubowicz traci wzrok! Niepokojące wieści z domu gwiazdy!
Nie żyje Andrzej Nowak. Był gitarzystą, kompozytorem i założycielem TSA
Felicjańska gorzko podsumowuje show biznes. Nie posądza go o wyrozumiałość








