Związek Katarzyny Zillmann i Julii Walczak przeszedł do historii, a publiczność z całej Polski śledziła rozwój wydarzeń, gdy sportsmenka zostawiła wieloletnią partnerkę dla tancerki Janji Lesar.
Kilka miesięcy po tych zaskakujących dla wielu osób wydarzeniach głos w całej sprawie w końcu postanowiła zabrać Julia.
Była partnerka Kasi w najnowszym wywiadzie opowiedziała nie tylko o zdradzie, ale także wyznała, jak sobie radzi w nowej rzeczywistości!
Walczak w końcu wyjawiła prawdę ws. rozstania z Zillmann. Padły słowa o zdradzie
Walczak w rozmowie z serwisem Plejada poruszyła temat zdrady i wprost odniosła się do słów swojej byłej już partnerki, Katarzyny Zillmann, która w sieci tłumaczyła, że nigdy nie zdradziła Julki, a relacja z Janją Lesar zaczęła się, po zakończeniu ich związku.
Julia nie kryła zaskoczenia z tych słów i wprost przyznała, że każdy może interpretować słowo zdrada na swój sposób, jednak dla niej nie tylko dotyk może być zdradą, ale także inne zachowania i czyny.
"Jeżeli nie doszło do zdrady, to nie doszło. Myślę, że każdy ma inne pojęcie zdrady, bo tak naprawdę zdrada to nie jest tylko dotyk, tylko ciężko powiedzieć, czym jest zdrada" - podkreśliła.
W tej samej rozmowie Walczak zaznaczyła, że obecne czasy nie sprzyjają budowania trwałej relacji romantycznej.
"Myślę, że po prostu żyjemy w takich czasach, że ludzie szukają. Jesteśmy w takim dynamicznym świecie, że te zmiany są i musimy być przygotowani, że nic nie jest na stałe" - wyznała z goryczą.
Julia została zapytana także o to, czy skonfrontowała sytuację, w której się znalazła, nie tylko z Zillmann, ale także jej nową partnerką, Janją. Walczak szybko ucięła, że nigdy nie rozmawiała na temat tego, co się wydarzyło z tancerką i nie ma ochoty na wymianę zdań z nią.
"Nie, nie było takiej sytuacji. Rozmawiałam tylko z Kasią. Nie mam do niej pytań [do Janji]" - dodała.
Walczak w końcu wyjawiła prawdę ws. rozstania z Zillmann. Mówi o "żałobie" po związku
Julia opowiedziała także o tym, jak sobie radzi w nowej codzienności i jak się odnalazła po zakończeniu długoletniego związku. Walczak nie kryła, że pierwsze trzy tygodnie po rozstaniu były najgorsze, jednak mogła liczyć na wsparcie swoich przyjaciół. Przy okazji przez ten czas miała możliwość, by wszystko na nowo poukładać sobie w głowie.
"Te trzy tygodnie w domu, jak byłam sama ze sobą i ze swoimi myślami to myślę, że dużo w tym czasie sobie poukładałam. Plus przyjaciele. Tutaj nie ma magicznej recepty i żadnego leku na całe zło" - powiedziała.
Julia dodała, że rozstanie z Kasią nie jest jej porażką i nie chce, by inne osoby uważały ją za "ofiarę" zaistniałej sytuacji.
"To się wydarzyło i takie są realia. Ale nie jest to moja katastrofa i to nie jest w żaden sposób moja porażka. To jest bardzo ważne, żeby to wybrzmiało, bo mam wrażenie, że część osób mogłaby postrzegać mnie jako poszkodowaną w tej sytuacji" - opisała.
Przeczytajcie również:
Katarzyna Zillmann zapytana o rozstanie z Julią Walczak. "To wymknęło się spod kontroli"
Zillmann pokazała się u boku Lesar i ogłosiła. Czas, by przekalkulować życiowe decyzje
Gorzkie wieści od Janji Lesar. Rozstanie z partnerem dało się we znaki








