Marta Nawrocka od ponad pół roku pełni funkcję pierwszej damy. Jej działania od samego początku są szeroko komentowane w mediach. Nie brakuje też porównań do jej "milczącej" poprzedniczki.
Nawrocka bowiem nie unika aż tak mediów i to nawet tych, które nie do końca są zachwycone wygraną jej męża. Ostatnio kobieta pojawiła się nawet w TVN 24, gdzie udzieliła wywiadu Joannie Kryńskiej.
Głośny wywiad Marty Nawrockiej w TVN 24
Dziennikarka skorzystała z okazji i postanowiła wypytać prezydentową także o sprawy światopoglądowe. Niestety, Nawrocka nie była przesadnie rozmowa akurat w tych kwestiach. W sieci od razu zaczęły krążyć fragmenty z wywiadu, w których pierwsza dama miga się od odpowiedzi i cały czas prosi o "kolejny zestaw pytań".
Spory problem sprawiło jej m.in. pytanie o in vitro.
"Nie ograniczałabym, jeżeli ktoś nie może mieć (...). Ja nie jestem w takiej sytuacji. Jestem szczęśliwą mamą trójki dzieci. Zaszłam naturalnie w ciążę (...) i nie mierzyłam się z tym problemem i nie ograniczałabym drugiemu człowiekowi tego prawa" - wyznała na antenie, jednak dopytywana o to, czy metoda powinna być wspierana z budżetu państwa, nabrała wody w usta.
"Proszę inny zestaw pytań" - irytowała się Nawrocka.
Nic więc dziwnego, że wywiad szeroko poniósł się w social mediach, a sprawę dosadnie zaczęli komentować liczni celebryci, w tym m.in. Joanna Racewicz.
Swoje trzy grosze dorzucili też Agata Młynarska czy Piotr Kraśko. Teraz swoimi przemyśleniami podzieliła się Agnieszka Woźniak-Starak.
Wdowa po milionerze i od niedawna nowa gwiazda TVP, udzieliła wywiadu Plotkowi.
Agnieszka Woźniak-Starak komentuje ostatni głośny wywiad z Nawrocką. Takie ma zdanie
Prowadząca "Pytania na śniadanie" zaczęła od tego, że sama też chętnie przeprowadziłaby wywiad z Nawrocką. By nie zamykać sobie drzwi, była dość miła w ocenie zachowania Nawrockiej podczas rozmowy z TVN 24.
"Szanuję Martę Nawrocką za to, że zdecydowała się na taką rozmowę, zwłaszcza że nie ma medialnego doświadczenia" - próbowała ją tłumaczyć.
Potem zajęła jasne stanowisko i stwierdziła wprost:
"Nie przyłączę się do słów krytyki" - ogłosiła Agnieszka.
Na koniec miała jednak pewną radę dla wciąż nieobytej medialnie Marty Nawrockiej"
"Osiem lat wszyscy narzekali, że pierwsza dama milczy i nic nie mówi. Myślę, że [Marta Nawrocka - przyp. red.] absolutnie powinna w to iść [udzielanie wywiadów - przyp. red.]. Tym bardziej że Polacy chcieliby wiedzieć, co myśli pierwsza dama i chcieliby, żeby do nich mówiła. Mówi w ten sposób także za pośrednictwem nas, dziennikarzy. Dlaczego miałaby się chować? Kolejna pierwsza dama chowająca się gdzieś w pałacu?" - zżymała się Woźniak-Starak.
Zobacz też:
Bojarska-Ferenc pracowała kiedyś w TVP. "Nie byłam lubiana w redakcji"
Tydzień po spotkaniu z Dodą Nawrocka nagle ogłosiła. Już podjęła decyzję








