Marek Kondrat to jeden z najbardziej znanych i cenionych aktorów w naszym kraju. Gwiazdor przez ostatnie lata jednak nie pojawiał się nigdzie na scenie, bowiem postanowił zakończyć z graniem i przeszedł na emeryturę.
Marek Kondrat dla żony i pociechy porzucił życie na hiszpańskiej wsi. "Chyba trzeba będzie sprzedać dom"
75-latek skupił się na życiu rodzinnym, który zaczął sobie układać u boku młodszej o 38 lat Antoniny Turnau. Choć wielu na początku twierdziło, że to tylko przelotny romans, para wzięła ślub i doczekała wspólnej pociechy.
Pojawienie się na świecie Helenki wywróciło świat Marka do góry nogami. Aktor musiał w końcu porzucić swoje błogie życie na hiszpańskiej wsi i wrócił do Polski, by latorośl mogła pobierać edukację nad Wisłą.
Kondrat nie krył żalu, a nawet ogłosił, że będzie musiał się pozbyć hiszpańskiej willi.
"Helenka ma swoje zajęcia, które coraz bardziej się rozrastają. Bywamy więc w naszym domu dwa razy w roku, na tyle rzadko, że chyba trzeba będzie go sprzedać" - wyznał gorzko jakiś czas temu.
Zmian w życiu Marka w ostatnim czasie było zresztą więcej. Gwiazdor złamał jednak swoje postanowienie i niespodziewanie wrócił do aktorstwa. Przyjął bowiem rolę Rzeckiego, co wywołało niemałe poruszenie.
"To jest moja ulubiona powieść, rzeczywiście. Mija długi czas, odkąd pożegnałem się z zawodem, że tak powiem i mnie tknęło, że skoro taka produkcja jest organizowana i producent Radek Drabik zwraca się do mnie z tą ofertą, to to jest po prostu zrządzenie losu, z którego trzeba korzystać, bo potem już może nie być tej szansy" - wyznał w "Dzień Dobry TVN".
W piątek wieczór wróciły doniesienia ws. Marka Kondrata. Potwierdziło się. Jest bardzo źle
Jego decyzja o powrocie dziwi tym bardziej, gdy zestawi się jej z gorzkim wyznaniem na temat pracy aktora, które jeden z portali postanowił przypomnieć tuż przed weekendem. Marek opowiadał bowiem, że w tym zawodzie jest bardzo źle.
"Życie aktora jest straszne. To zawód samotników, egocentryków, którzy na potrzeby sztuki wypłukują się ze wszystkich emocji. Bo żeby zagrać przekonywająco miłość lub nienawiść, to naprawdę musisz to czuć. A potem spada kurtyna, gasną światła i zostajesz sam ze sobą. Skąd wziąć potem siłę na to, żeby takie emocje przeżywać w prawdziwym życiu? Ja już nie chcę się tak wypłukiwać. Chcę żyć" - opowiadał Marek Kondrat na łamach "Vivy!".
Sam przyznał, że bywało bardzo ciężko, a pieniądze z tej pracy nie były jakieś wysokie. Na szczęście Tosię i Helenkę może utrzymywać dzięki intratnej i wieloletniej współpracy reklamowej.
"Tak naprawdę najwięcej w życiu zarobiłem, występując w reklamie banku. I wcale się tego nie wstydzę. Dzięki temu właśnie mam w życiu wolność, mogę robić to, co naprawdę lubię, decydować, jak będzie wyglądało moje życie" - wyznał Marek.
Zobacz też:
Grzegorz Turnau jest z nią od 40 lat. Oto jak naprawdę wygląda ich małżeństwo








