Do niespodziewanej sytuacji doszło w czwartek na ranem w studiu "Pytania na śniadanie". Z zakulisowych nagrań dowiadujemy się, że zaszły roszady w składzie prowadzących.
Gdy Katarzyna Dowbor szykowała się do startu emisji śniadaniówki, gdy nagle do studia wparowała... Beata Tadla. Doszło do zaskakujących scen.
Na ranem wymieniono prowadzącą w "Pytaniu na śniadanie". Osłupiała Dowbor dowiedziała się ostatnia
Katarzyna nagle zza swoich pleców usłyszała: "Czy jest tu Katarzyna? Czy ja ją znam?" - wykrzyczała Beata.
Panie podeszły do siebie i przed kamerą się przywitały.
"Ja mam rudy, ty masz rudy" - dodała Tadla.
"Pierwszy raz razem będziemy" - stwierdziła chłodno Dowborowa.
"My się znamy tyle lat, ale jakoś los nam nie sprzyjał, żeby się razem spotkać na antenie" - ekscytowała się Beata.
Dowbor i Tadla pierwszy raz razem
"Ten pierwszy raz zawsze musi być" - podsumowała starsza koleżanka.
Na Instagramie "PnŚ" szybko też ogłoszono zmiany, jakie zaszły o poranku:
"Pierwszy raz w takim duo! Kasia i Beata zapraszają do wspólnego spędzenia poranka" - przekazano widzom.
Zobacz też:
Ogromne z miany w "Pytaniu na śniadanie". Antonowicz z nową partnerką, otwiera się w nowym oknie
Brat Dowbor wrócił ze Stanów i zdradza rodzinne sekrety. Co za wieści, otwiera się w nowym oknie
Foremniak zakochała się w bracie Dowbor. Poróżniła ich jedna rzecz, otwiera się w nowym oknie









