Joanna Przetakiewicz zaistniała w show-biznesie jako ukochana Jana Kulczyka. Po ich głośnym rozstaniu celebrytka przez jakiś czas szukała godnego następcy miliardera, aż w końcu na jej drodze stanął producent i były mąż Kayah, Rinke Rooyens.
Od tamtej pory wspólnie kroczą przez życie, a Joanna na każdym kroku zapewnia, jak bardzo są szczęśliwi. Choć na jej Instagramie pojawiają się głównie zdjęcia obrazujące radosne chwile z jej życia, ostatnio nieco zaskoczyła swoich fanów dość gorzkim wpisem.
Potwierdziły się doniesienia ws. Joanny Przetakiewicz. To było kwestią czasu, aż coś takiego wyzna ludziom
Przetakiewicz podzieliła się swoją refleksją na temat "bycia silną kobietą". Choć od lat sama w mediach ma taki wizerunek, bywa z tym różnie. Wspomniała o trudnych doświadczeniach i problemach, z którymi przyszło jej samej się mierzyć.
"Bardzo dobrze rozumiem, kiedy kobiety mówią: 'MAM DOSYĆ BYCIA SILNĄ'. Bo ja też niejednokrotnie miałam dosyć. Bycia silną. Tą, która zawsze daje radę. Studiowania, pracy, prowadzenia domu i wychowywania trójki [pociech - przyp. red.]. Wszystkiego naraz. Na kilku etatach. Ja też potrafiłam się zajechać. I to nie raz" - zaczęła swój wpis Joanna.
Następnie zaapelowała do kobiet, które mają podobnie:
"Dlatego tak często i tak głośno mówię: Dziewczyny kochane, macie prawo popełniać błędy. Macie prawo być zmęczone. Macie prawo nie dawać rady. Macie prawo mieć wszystkiego dość" - przekonywała milionerka.
Na koniec pochwaliła się swymi projektami, w tym założonym przez nią klubem, który skupia podobne do niej osoby.
Zobacz też:
Przetakiewicz i Rooyens są niezależni finansowo. Dom utrzymują wspólnie, otwiera się w nowym oknie
Joanna Przetakiewicz ujawniła to po latach. Tym ujął ją Rinke Rooyens, otwiera się w nowym oknie
Joanna Przetakiewicz wspomina rozwód. Znalazła się w trudnej sytuacji, otwiera się w nowym oknie








