Rutkowscy nie znikają z pola widzenia. Ciągle jest o nich głośno
Maja i Krzysztof Rutkowscy nie dają o sobie zapomnieć. Para chętnie pokazuje się na branżowych eventach, a w sieci regularnie dzieli się swoją codziennością. Jedno z najbarwniejszych małżeństw rodzimego show-biznesu robi wiele, by o nim mówiono.
Ona miała ostatnio swoje "pięć minut" dzięki "Królowej przetrwania". Kobieta udzieliła sporo wywiadów dotyczących programu. Szerokim echem odbiła się też jej nietypowa metamorfoza. Z kolei w kontekście mężczyzny znów wróciła sprawa starszego syna.
W miniony weekend gwiazdy pokazały się razem publicznie i to w towarzystwie nie byle kogo. Widać, że pozwolili sobie na więcej niż zwykle...
Co za sceny na koncercie Martyniuka. Nagle na scenę wparowali Rutkowscy
W poniedziałek z samego rana na profilach małżonków na Instagramie znalazło się krótkie wideo dokumentujące ich spotkanie z samym Zenonem Martyniukiem. Para miała okazję z nim porozmawiać jeszcze za kulisami.
Zamysł był taki, że we troje mieli oni odśpiewać jeden z największych hitów wokalisty, "Przez twe oczy zielone" (sprawdź!). Niestety Rutkowscy nie popisali się znajomością twórczości piosenkarza.
Skończyło się na tym, że głównie uśmiechali się do kamery, podczas gdy 56-latek prezentował utwór. Ale na tym jeszcze nie koniec. Wygląda na to, że była to próba generalna przed wejściem na scenę.
W dalszej części rolki widać, jak - zapewne kręcona przez męża - Maja pląsa u boku występującego przed tłumem Zenka, podśpiewując fragmenty wspomnianego przeboju.
To dowód na to, że gwiazdy te, choć pozornie z zupełnie innych światów, mają ze sobą dobry kontakt. Rutkowscy jakieś obycie ze sceną już zresztą mają - w końcu to nie pierwszy raz, kiedy się na niej bawili.
Rutkowski wszedł na scenę podczas koncertu. Nie do wiary, jak się zachowywał
Na początku czerwca ubiegłego roku portale obiegło nagranie z festynu w Olszowej niedaleko Kępna w województwie wielkopolskim, na którym widać, jak Rutkowscy szaleją na scenie.
Gwiazdą wieczoru była wtedy Iness, wokalistka również tworząca w gatunku disco polo, ale i znane małżeństwo zostało uwzględnione wcześniej na plakacie promującym wydarzenie.
Im dłużej partnerzy byli na scenie, tym odważniej się zachowywali. Po kilku kawałkach Krzysztof otwarcie tańczył, klaskał i z mikrofonem w ręce podśpiewywał "Ulala" (sprawdź!).
Po najnowszych informacjach nie ma już wątpliwości, że nadal ciągnie go do występowania przed publicznością.
Zobacz też:
Maja Rutkowski wyjawiła, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami domu. Prawda wyszła na jaw
Rutkowski nie gryzła się w język ws. sporu z Felicjańską. "Jest ostatnią osobą" [POMPONIK EXCLUSIVE]








