Nicol Pniewska zdobywa coraz większą sławę
Nicol Pniewska swoją przygodę z show-biznesem rozpoczęła dzięki głośnemu związkowi z Allanem Krupą.
Parę połączyło uczucie oraz pasja do tworzenia muzyki. Syn Edyty Górniak i córka popularnego influencera chwalili się swoją relacją w mediach społecznościowych, na branżowych imprezach, poza tym pracowali nad piosenkami.
Wszystko wskazywało na to, że celebryci planują wspólną przyszłość, ale związek nie przetrwał próby czasu i doszło do rozstania, które w mediach odbiły się szerokim echem.
Byli wybrankowie zdążyli znaleźć już nową miłość - Allan Krupa chwali się zdjęciami z nową dziewczyną, a jakiś czas później singielką przestała być także Nicol Pniewska.
Nicol Pniewska odcina się od bogatych rodziców? Chce postawić na swoim
Teraz młoda gwiazda buduje swoją karierę na własnych warunkach. Ostatnio wzięła udział w programie "Królowa przetrwania", dzięki czemu na dobre zaistniała w show-biznesie.
Teraz wzbudza coraz większe zainteresowanie i chętnie opowiada o swoim życiu w licznych wywiadach.
Nie jest tajemnicą, że ojcem Nicol jest influencer i milioner - Bart Pniewski. Celebrytka wielokrotnie opowiadała publicznie o przywilejach związanych z bogactwem rodziców.
"Nie ma co ukrywać, nie okłamujmy się, większość moich ciuchów to jest szafa mojego ojca albo mojej mamy. To trzeba przyznać. Lubię pożyczać ich rzeczy (...) już nie zwracam" - zdradziła w podcaście "MamCast".
Teraz okazuje się, że Nicol Pniewska chce z tym skończyć i zaczyna żyć na własny rachunek. Celebrytka zapowiedziała nowy etap w swoim życiu.
Nicol Pniewska wie, że może liczyć na pomoc rodziców
Wygląda jednak na to, że gwiazda nie może jeszcze mówić o stuprocentowej niezależności.
"Mój tata opłaca mi szkołę, bo ja teraz chodzę na projektowanie ubioru, więc mi bardzo pomaga w tym. I też ewentualnie jak muszę pójść do lekarza, no to faktycznie, tata płaci, ale jeśli chodzi o mieszkanie, jedzenie, życie, jakieś moje zachcianki, no to kompletnie nie" - zdradziła w rozmowie z Kozaczkiem.
Pomimo tego nie zamierza odcinać się od wsparcia ze strony rodziców.
"Przestałam pracować w naszym wspólnym sklepie, zaczęłam skupiać się na sobie, więc też nawet bym nie czuła się w porządku prosić go o cokolwiek. Wiem, że jakbym miała jakiś mega kryzysowy moment, to na pewno jeden i drugi rodzic by mi pomogli, ale na chwilę obecną jest ok" - podsumowała.
Zobacz też:
Dorota Naruszewicz grzmi po seansie programu TVN-u. Nie zostawiła suchej nitki. "Żenujące"
Monika Jarosińska odpowiada krytykom po "Królowej przetrwania". Nie zasłania się montażem
Jarosińska znów grzmi po aferze z Nicol Pniewską. "Kiedyś trzeba coś było potrafić"








