Dorota Naruszewicz to nie tylko znana aktorka i gwiazda serialu "Klan", ale również aktywna użytkowniczka mediów społecznościowych. 55-latka chętnie zabiera głos w sprawach społecznych i medialnych, dzieląc się swoimi spostrzeżeniami na różne tematy. Tym razem wzięła pod lupę program TVN-u "Królowa przetrwania".
Dorota Naruszewicz nie zostawiła suchej nitki na "Królowej przetrwania"
Dorota Naruszewicz obejrzała trzeci sezon "Królowej przetrwania" w jeden weekend. Jak przyznała, chciała sprawdzić, o czym tak głośno dyskutują widzowie. Po seansie nie kryła jednak rozczarowania i oburzenia tym, co zobaczyła.
"Obejrzałam trzeci sezon 'Królowej przetrwania' w weekend. Chciałam wiedzieć, o czym się mówi. I tak, to nie jest reality show. To jest laboratorium emocjonalnego przeciążania ludzi dla oglądalności. Im większy rozpad emocjonalny, im większe upokorzenie, tym [lepsze zasięgi - red.]" - wyznała.
Zdaniem gwiazdy "Klanu" program opiera się na świadomym podbijaniu napięć między uczestniczkami.
"Na centymetr czuć tam [...] opracowane mechanizmy jak [...] bardziej podkręcić emocje, napuścić jedne na drugich, jeszcze mocniej doprowadzić do granicy frustracji [...] i utraty kontroli [...]" - grzmiała na Instagramie.
Dorota Naruszewicz dosadnie podsumowała "Królową przetrwania"
W dalszej części swojego wpisu Naruszewicz odniosła się również do faktu, że format opiera się wyłącznie na kobiecej obsadzie. Aktorka zauważyła, że nie istnieje analogiczna wersja programu z udziałem mężczyzn, co jej zdaniem wiele mówi o sposobie przedstawiania kobiet w tego typu produkcjach.
Naruszewicz w swojej krytyce podkreśliła, że nie ocenia samych uczestniczek programu. Jej słowa dotyczą przede wszystkim koncepcji formatu oraz przyzwolenia na obecność takiej rozrywki w przestrzeni medialnej.
"Wszystko to zostało ustawione w niezwykle żenującym i upokarzającym kontekście 'testu na wiedzę'. Konkurencje inne polegające na babraniu się w błocie, kisielu czy [nakłanianie] uczestniczek do wąchania zwierzęcych odchodów… Wszystko podane jako 'rozrywka'" - nie dowierzała gwiazda "Klanu".
"Uczestniczek nie oceniam. Szokuje mnie, zawstydza i żenuje fakt, że jest przyzwolenie na taki format, że jest zapotrzebowanie, aby [...] robić produkt medialny i nabijać kasę" - podsumowała wściekła gwiazda.
Zobacz też:
Po odejściu z "Klanu" i trudnym rozwodzie aktorka wróciła do życia. Teraz zapowiada nowy etap
Ludzie nie mieli pojęcia, co przeżywała Naruszewicz. "Byłam sama i nagle to się stało"
Naruszewicz wyjawiła w sprawie córek i rozwodu. "Odważę się powiedzieć"








