W czwartek media obiegły niespodziewane doniesienia o odejściu Michała Piróga z TVN. Tancerz zdecydował się na tak radykalny krok po ponad dwóch dekadach owocnej współpracy. W tym czasie zdążył pojawić się między innymi jako juror w "You Can Dance" oraz prowadzący "Top Model".
"Nadszedł ten moment, by to powiedzieć. Dziękuję za wspólne 25 lat! To czas wspaniałej przygody oraz niesamowitej podróży w stacji TVN. Podróży, która poprowadziła mnie nieznaną i ekscytującą drogą. Podjąłem jednak decyzję, że nadszedł czas na nowe. Zamykam skrzynię pełną skarbów i otwieram szeroko okno na nowe i nieznane" - pisał Piróg w mediach społecznościowych.
Więcej w tej sprawie dowiedziała się Plejada.
"Wszyscy rozumieją jego decyzję i nie dziwią się, że po tylu latach chce postawić bardziej na siebie. Nie jest tajemnicą, że jak dotąd głównym skojarzeniem z Michałem Pirógiem było "Top Model", a on chce teraz bardziej postawić na aktorstwo. Od jakiegoś czasu realizuje się w tym i to go napędza. Aktorstwo i choreografia - w tym chce się teraz spełniać - mówiła portalowi osoba związana z produkcją "Top Model".
Najpierw Piróg odszedł z TVN, a teraz zdjęcie z Kingą Rusin. Już nie ukrywają
Kilka lat temu Michał Piróg i Kinga Rusin współpracowali ze sobą przy okazji tworzenia programu "You Can Dance". Nie jest tajemnicą, że od tego czasu tancerz i była dziennikarka mają bardzo dobre relacje.
"Misiu, życie bez telewizji też może być ekscytujące, fascynujące, kolorowe, pełne przygód, niespodzianek, wyzwań. Wiem coś o tym i wszystko ci dziś opowiem. Do zobaczenia. No i mocno trzymam kciuki na "nowe życie. Twoja K." - napisała Rusin pod postem, w którym Piróg ogłaszał swoje odejście z TVN.
To jednak nie koniec...
Ledwie Piróg ogłosił odejście z TVN, a już spotkał się z Kingą Rusin. Celebryta zamieścił w mediach społecznościowych wymowne zdjęcie, na którym pozuje ze swoją przyjaciółką.
"Stara miłość nie rdzewieje... Spotkanie rady biznesu" - napisał wymownie, dorzucając hasztag "friends".
Zobacz też:
Potwierdziły się doniesienia ws. Rusin i Kujawy. To udało się w ostatnim momencie
Krupa nie kryje smutku po decyzji Piróga. "Myślałam, że wszystko będzie dobrze"








