Michał Wiśniewski wspiera Martę i jej partnera tanecznego
Mandaryna być może miała już swoje pięć minut jakieś dwie dekady temu, ale teraz znów jest o niej głośno i powody są aż dwa - zejście się w Michałem Wiśniewskim oraz udział w "Tańcu z gwiazdami".
W pierwszym odcinku poszło jej całkiem nieźle - zdobyła aż 28 punktów, plasując się na pierwszym miejscu tabeli razem z Heleną Englert. Na widowni zabrakło jednak Michała, który miał zobowiązania zawodowe.
Artysta obiecał jednak, że finalnie pojawi się w studiu. A w niedziele przedpołudnie, by wesprzeć Martę i jej partnera tanecznego, zamieścił w sieci wpis, w którym wyznał ukochanej miłość, a wobec jej partnera wyraził podziw. Za co konkretnie? Jak się okazuje, widzowie nie wszystko dostrzegli podczas odcinka na żywo…
Wiśniewski nie może się nachwalić Krystiana Rzymkiewicza
Już na wstępie swojego wpisu Michał Wiśniewski zwrócił się do Krystiana Rzymkiewicza, dziękując mu, że w zeszłym tygodniu uratował jedną z figur. "Za każdą wspaniałą kobietą stoi porządny facet. Tutaj dosłownie - pół metra za nią, w czerwonych spodniach, z miną człowieka, który właśnie w ostatniej sekundzie uratował całą figurę, a Wy nawet tego nie zauważyliście. @rzymkiewicz_krystian - czapki z głów, chłopie" - napisał.
Ale to nie wszystko dalej po prostu nie mógł się nachwalić tancerza, pisząc wprost, że mało kto zdaje sobie sprawę "ile ten człowiek odwala roboty".
"Godziny na sali, kiedy reszta świata jeszcze śpi. Cierpliwość. Spokój. I to, że stoi murem przy Marcie dokładnie wtedy, kiedy dookoła robi się głośno" - podkreślił.
Na koniec nie zabrakło także czułych słówek skierowanych do Mandaryny: "Marta @marta.mandaryna - moja miłość, kobieta, która całe życie wstaje wtedy, kiedy inni odpadają. Patrzę na Ciebie na tym parkiecie i mam gęsią skórkę. Jesteś u siebie. I pierwsza przyznasz, że bez Krystiana by Cię tam nie było".
Zobacz też:
Helena Englert chciałaby zrobić to z Tomaszem Wygodą. Znienacka wygadała się na nagraniu








