Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Wielkie zaskoczenie w "Tańcu z gwiazdami". Komarnicka i Terrazzino byli niepocieszeni
"Taniec z gwiazdami" ma to do siebie, że jest nieprzewidywalny. Już nieraz odpadały z niego pary, które prezentowały bardzo wysoki poziom i zdecydowanie nie zasługiwały na tak szybkie pożegnanie z show.
Taka właśnie sytuacja stała się udziałem Emilii Komarnickiej i Stefano Terrazzino. Choć duet od początku otrzymywał sporo punktów od jurorów (za walca 34, za rumbę 37, a za fokstrota 39 na - dzięki dołączeniu do składu Kayah - 50 możliwych), finalnie zabrakło mu głosów od widzów.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Gdy to właśnie Emilia i Stefano, zamiast stojącego obok nich, a radzącego sobie przecież o wiele słabiej Kamila Nożyńskiego i Izabeli Skierskiej, zostali wytypowani do odpadnięcia, wszyscy byli w szoku.
Nie do wiary, jak zareagowała Magdalena Boczarska, uchodząca za jedną z najpoważniejszych rywalek Komarnickiej. Aż trudno uwierzyć, co powiedziała.
Miały się spotkać w finale "TzG". Tak Boczarska i Jeschke mówią o odpadnięciu Komarnickiej: "Wiedzieliśmy"
Na gorąco po zakończonym odcinku Boczarska przyznała, że wciąż nie dowierza w to, co się stało.
"Trochę nie możemy się ciągle otrząsnąć się po werdykcie. Bardzo jesteśmy tym zaskoczeni i zszokowani" - mówiła w rozmowie z party.pl.
Jacek Jeschke jej wtórował.
"Wiedzieliśmy o tym, że ona jest na wysokim poziomie, dobrze tańczy, ma Stefano, który ją fajnie prowadzi. A tu jeden odcinek, gdzie mogło jej pójść gorzej, choć fajnie zatańczyła, i nagle jej nie ma w programie" - dodał ekspert.
A co miał na myśli, mówiąc "pójść gorzej"?
Jurorzy byli dla pary 11 dość surowi. Gdyby nie "dziesiątka" od Kayah, to Emilia i Stefano otrzymaliby tylko 29 oczek. Rafał Maserak zwracał uwagę, że tancerz powinien mocniej wykorzystać warsztat podopiecznej, a nie iść w kierunku freestyle'u.
Komarnicka i Terrazzino wielokrotnie natomiast wyrażali swój sprzeciw wobec wymagania od nich więcej niż od innych, podkreślając, że w istocie - pomimo doświadczenia scenicznego we wspólnym spektaklu tanecznym - aktorka nie ma jeszcze odpowiednich umiejętności. Zwłaszcza tancerz był sfrustrowany "specjalnym traktowaniem".
Zawirowania w "Tańcu z gwiazdami". Oto jak głosowali widzowie
Choć wydawałoby się, że Boczarska może być teraz spokojniejsza (w końcu odpadła jedna z jej największych rywalek), to jednak wcale nie jest tak kolorowo, jak mogłoby się wydawać.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez źródło Pudelka miejsce Komarnickiej zajęła już Paulina Gałązka, która w ostatnim odcinku otrzymała maksymalną liczbę punktów od jurorów i zarazem głosów od widzów.
"Jeśli chodzi o Komarnicką, za kulisami mówi się, że mógł jej zaszkodzić sam Stefano i fakt, że znali się od dawna. Przez to mogli stracić sympatię widzów, którzy mogli odnieść wrażenie, że są na specjalnych warunkach" - twierdził informator.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Maksymalne noty w "Tańcu z gwiazdami". To oni zachwycili jurorów
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








