Reklama

Reklama

Reklama

Meghan Markle pociesza zapłakaną Charlotte. Wzorowa ciocia?

Meghan Markle (41 l.) wzruszyła się widokiem zapłakanej księżniczki Charlotte na pogrzebie królowej Elżbiety II. Brytyjskie media ekscytują się jej reakcją. Czy przytuliła płaczącą siedmiolatkę? Uścisnęła jej rękę? Nic z tych rzeczy…

Meghan Markle i książę Harry spędzili ostatnio w Wielkiej Brytanii więcej czasu niż kiedykolwiek od czasu Megxitu. Przypadek sprawił, że akurat gdy Pałac Buckinghma ogłosił, że stan zdrowia królowej Elżbiety II uległ pogorszeniu, książę i księżna Sussex znajdowali się w Wielkiej Brytanii, gdzie przebywali na zaproszenie organizatorów kongresu One Young World. 

Reklama

Na wieść o pogorszeniu się zdrowia babci, Harry wsiadł w samolot lecący do Aberdeen w Szkocji, by jak najszybciej znaleźć się w Balmoral. Niestety, nie zdążył. Przybył do zamku już po oficjalnym komunikacie o śmierci monarchini. 

Decyzja, by nie wracać do USA, lecz pozostać w Wielkiej Brytanii co najmniej do pogrzebu zapadła natychmiast. Meghan odwołała wszystkie swoje zobowiązania, w tym wyczekiwaną przez nią wizytę w programie Jimmy’ego Fallona. Nie zabrakło opinii, że wyjdzie jej to tylko na dobre, bo znów by naopowiadała bzdur, jak na One Young World, gdzie w siedmiominutowym wystąpieniu wspomniała o sobie 54 razy. 

Meghan Markle pokazała wzorowe zachowanie

Pobyt w Londynie książęca para wykorzystała na próby zasypania przepaści, dzielącej ich od księcia Williama i księżnej Kate. Kiedy we czwórkę wyszli przed Pałac Buckingham przywitać się z tłumem żałobników i pochylić się nad złożonymi przez ogrodzeniem kwiatami, wydawało się, że są na dobrej drodze do pojednania. Szybko jednak pojawiły się głosy, że to tylko na pokaz

W każdym razie Meghan robiła, co mogła, by nic nie nabroić. Ubierała się w sposób stonowany, płakała, kiedy trzeba, bez szemrania zajmowała wskazane jej miejsce i nie próbowała skupiać na sobie uwagi. 

Mało tego, na pogrzebie królowej nie tylko symbolicznie uczciła wybraną na tę okazję biżuterią zarówno babcię jak i mamę męża, to jeszcze okazała serce zapłakanej księżniczce Charlotte

Córka Williama i Kate zupełnie się rozkleiła, gdy trumna z prababcią pokonała na ramionach gwardzistów nawę Opactwa Westminsterskiego. Nerwy księżniczki koiła hrabina Wessex, żona najmłodszego syna królowej, Edwarda. Współczucie małej księżniczce okazała także ciocia, Meghan Markle.. Poprzestała wprawdzie tylko na pokrzepiającym uśmiechu, ale to i tak więcej niż ktokolwiek się po niej spodziewał. 

Dużo bardziej znamienne jest to, że księżniczka Charlotte rozglądała się, wyraźnie szukając wzrokiem Meghan i uspokoiła się od razu, gdy tylko ją zobaczyła. Widocznie z jakichś powodów uważa ją za swojego sprzymierzeńca. 

Zobacz też:

Harry i Meghan uciekają z Wielkiej Brytanii natychmiastowo. Mają ważny powód

Meghan poprosiła o spotkanie z Karolem III. Tak chce UDOBRUCHAĆ KRÓLA. "Bardzo odważne posunięcie z jej strony"

Meghan Markle uroniła łzę na pogrzebie. Wsiadając z auta, odetchnęła z ulgą

***

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy