Kilka tygodni temu Edyta Górniak wydała komunikat, w którym przekazała, że ma problemy zdrowotne i nie wystąpi w Katowicach.
Edyta Górniak odwołała koncert przez problemy
"Decyzja ta podyktowana jest względami zdrowotnymi, które niestety uniemożliwiają mi występ w takiej formie, jakiej oczekuję od siebie i na jaką zasługujecie. W obecnej sytuacji mogłabym pojawić się na scenie jedynie w pełnym playbacku, co byłoby absolutnie najgorsze dla mnie w przypadku premierowego wykonania nowego singla 'Superpower', na którego premierę tak długo czekaliśmy i który jest dla mnie niezwykle ważny" - wyjaśniała wówczas fanom.
Na szczęście jej stan już się poprawił, a w piątkowy wieczór wszyscy mieli okazję przekonać się, w jakiej diwa jest formie.
Górniak pojawiła się bowiem w pierwszym półfinałowym odcinku "Must Be The Music", gdzie zagrała swój stary hit "Jak najdalej", pochodzący z jej płyty "Perła" z 2002 roku.
Edyta Górniak w "Must Be The Music". Nagle doszło do scen z Karpielem-Bułecką
Zrobiło się więc bardzo tanecznie, ale też sentymentalnie. W pewnym momencie doszło jednak do zaskakujących scen. Górniak nagle zeszła bowiem ze sceny, chcąc przywitać się z jurorami.
I tutaj uwagę wszystkich przykuł Sebastian Karpiel-Bułecka, który postanowił pocałować Edytę w rękę. Jak relacjonował Plotek, wywołało to ogromne poruszenie, a nawet podekscytowanie samej diwy:
"Tego chyba nikt się nie spodziewał, bo nawet pozostali jurorzy byli zaskoczeni. Edyta Górniak również wydawała się zdziwiona gestem artysty. Nie ukrywała jednak radości, bo szeroki uśmiech od razu pojawił się na jej twarzy" - czytamy.
Cóż, bez wątpienia Sebastian Karpiel-Bułecka to prawdziwy dżentelmen.
Zobacz też:
Nie do wiary, co Wojewódzki wyznał o Górniak. "Chyba mam wiedzę"
Górniak w szczerym wyznaniu o Allanie. Po tym, co zrobił, nie mogła się otrząsnąć
Najman oficjalnie kończy karierę. Tak podsumował ją po 28 latach [POMPONIK EXCLUSIVE]








