Reklama

Reklama

Reklama

Meghan Markle i książę Harry korzystają z usług skazańca? Ich ochroniarz to damski bokser!

Meghan Markle i książę Harry wciąż nie schodzą z języków. Tym razem brytyjskie media przyjrzały się zatrudnianym przez nich pracownikom i odkryli, że jeden z ochroniarzy pary został skazany za stosowanie przemocy domowej. Parę widziano z mężczyzną na początku września. Byli świadomi zatrudnienia przestępcy?

Meghan Markle i książę Harry opuścili już Wielką Brytanię. Para przebywała w ojczyźnie księcia ze względu na śmierć jego babci - królowej Elżbiety II. W trakcie czasu żałoby uczestniczyli w uroczystościach pogrzebowych, upamiętniających zmarłą monarchinię. Ich pojawienie się na królewskim dworze wzbudziło wiele emocji w Brytyjczykach, a to zmotywowało media do działania. Na temat Markle i Harry’ego powstało wiele artykułów. W jednym z nich ujawniono niewygodne fakty.

Reklama

Meghan Markle i książę Harry zatrudnili skazańca?

Po wyjeździe Harry’ego i Meghan z Europy zapanował względny spokój. Król Karol III skupił się na pełnieniu swoich obowiązków, a Harry i Meghan odetchnęli od ciekawskich spojrzeń i wszelkich ocen. Ten stan nie trwał jednak zbyt długo. Brytyjska prasa ujawniła, że royalsi zatrudnili ochroniarza, który dopuścił się prawdziwej niegodziwości. "The Sun" oraz "Daily Mail", Pere Daobry, bo tak mu na imię, został skazany za stosowanie przemocy domowej na swojej partnerce. Zaatakował ją wyjątkowo brutalnie, niemalże pozbawił ją życia.

Daobry w 2015 roku zaatakował swoją żonę Sarah, po tym, jak zasugerowała, by poszedł na siłownię. Para pokłóciła się, a kobieta przyznała, że już nie kocha męża. Mężczyzna chwycił ukochaną za gardło i zaczął ją dusić do utraty przytomności. Przeraził się jednak tym, co zrobił i wezwał służby za pomocą numeru alarmowego, a podczas rozmowy przyznał, że "próbował udusić żonę". Dzięki temu niemalże uniknął kary, ponieważ sędziowie orzekli, iż miał w sobie tyle przyzwoitości, by zadzwonić po pomoc i przyznać się do winy.

Nie wiadomo jednak, czy Meghan i Harry są świadomi przeszłości swojego pracownika. Można jednak przypuszczać, że gdyby wiedzieli o jego kryminalnej przeszłości, zrezygnowaliby z jego usług, ponieważ Meghan aktywnie angażuje się w działania mające na celu przeciwdziałanie przemocy domowej wobec kobiet.

Zobacz też:

Thomas Markle znów znęca się nad Meghan: "Nie ma żadnych skrupułów"

Tak William i Kate zareagowali na odejście Harry'ego i Meghan. Musiało być im przykro...

Księżna Kate wydała rozkaz ws. Meghan Markle. Pojawiły się niepokojące doniesienia...

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy