Reklama

Reklama

Reklama

To dlatego Meghan i Harry NAPRAWDĘ musieli uciec z rodziny królewskiej. Na jaw wyszły dokładne powody "Megxitu"

Książę Harry i Meghan Markle zszokowali swego czasu opinię publiczną, ale chyba przede wszystkim swoich bliskich, gdy ogłosili, że odchodzą i rezygnują z pełnienia obowiązków członków rodziny królewskiej. O powodach bardzo enigmatycznie poinformowano w oficjalnym oświadczeniu, z którego jednak niewiele wynikało. Teraz do mediów trafiła sensacyjna wiadomość o tym, co faktycznie przyczyniło się do ucieczki Meghan i Harry'ego...

Meghan i książę Harry od samego początku swej znajomości wzbudzali ogromne emocje w mediach. Po ślubie zainteresowanie to jeszcze się zwiększyło. Mało kto jednak spodziewał się, że Sussexowie w pewnym momencie postanowią się ulotnić. 

Informacja o tym, że rezygnują z pełnienia obowiązków członków rodziny królewskiej, była ogromnym szokiem. W Pałacu starano się studzić emocje i stwarzano pozory, że tak naprawdę nic wielkiego się nie stało...

"Rozmowy z parą książęcą są na początkowym etapie. Nie wiadomo jeszcze, jak będzie wyglądała ich przyszłość. Ich potrzeba podążania własną drogą jest zrozumiała, ale proces ograniczania obowiązków królewskich Harry’ego i Meghan jest złożony" - informowano w oświadczeniu. 

Reklama

Prawdziwe powody odejścia Meghan i Harry'ego

O prawdziwych powodach jednak nigdy szczerzej nie mówiono. Plotkowano, że prawdopodobnie chodzi o konflikt między Meghan i Harry, a Wiliamem i Kate. 

Ostatnio zresztą "Vanity Fair" informowało, że ponoć Kate i William rezygnację Sussexów przyjęli z wielką ulgą, bo mieli dość kolejnych skandali z ich udziałem.

Temat ucieczki Meghan i Harry'ego wrócił podczas pogrzebu królowej Elżbiety II. Jak donosi "The Times", po śmierci monarchini wielu pracowników Pałacu zaczęło czuć się o wiele swobodniej, nieco rozgadując się w mediach.

Okazuje się, że Sussexowie mieli nie tylko kłopoty z Kate i Williamem, ale też pałacowym personelem.

"Były ciągłe walki z mediami i oczekiwano, że cały zespół będzie po jego stronie. Harry zawsze był opisywany na Twitterze. Każde drobne wykroczenie było wielką sprawą" - ujawnia informator "The Times".

Nerwowo w Pałacu Buckingham

Meghan ponoć w pewnym momencie przestała całkowicie ufać pracownikom, bojąc się że o wszystkim donoszą otoczeniu królowej. Najbardziej bali się, że ich sekrety pozna księżniczka Anna, za którą Markle nigdy nie przepadała. 

"Nerwowa atmosfera była wyczuwalna od dawna. Zdecydowanie nie ufał dworzanom w Pałacu Buckingham i pałacu swojego ojca" – dodaje gorzko źródło gazety.

Na tym nie koniec. Ponoć poszło także o załatwienie większej ochrony dla Meghan, która zaczęła cieszyć się wręcz niezdrową popularnością wśród ludzi. Prywatny sekretarz księcia Harry'ego,  Ed Lane Fox ponoć robił wszystko, by to załatwić. Sprawy się jednak przeciągały. 

"Ed musiał stoczyć ogromną bitwę, aby Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zrozumiało, że Harry nie będzie w stanie przeżyć bez ochrony policji" - czytamy w gazecie. 

Niestety, sekretarz nigdy nie doczekał się nawet słowa podziękowania ze strony Sussexów, o co ma do nich żal do teraz...

"Ed zrobił dla niej niesamowite rzeczy za kulisami, ale żadna z nich nie została doceniona" - ujawnia informator. 

Zobacz też:

Thomas Markle znów znęca się nad Meghan: „Nie ma żadnych skrupułów”

Tak William i Kate zareagowali na odejście Harry'ego i Meghan. Musiało być im przykro...



pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Meghan Markle | Książę Harry

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy