"Love is Blind: Polska" wkracza w decydujący etap
Netflix udostępnił już dziewięć z dziesięciu odcinków pierwszego polskiego sezonu "Love is Blind". W programie, którego założeniem jest szukanie miłości bez patrzenia na wygląd, widzowie mogli śledzić losy pięciu głównych par, które zdecydowały się na zaręczyny.
Niestety jedna z nich - tworzona przez Malikę i Krzysztofa - przeżyła poważny kryzys, który zakończył się rozstaniem. Okazało się, że mężczyzna potajemnie spotkał się z inną uczestniczką, Kingą, z którą również randkował w kabinach. Między nimi doszło do bliższej relacji, co ostatecznie przekreśliło jego związek z Maliką.
Po tej sytuacji internauci zaczęli jeszcze bardziej interesować się Kingą, która chętnie wchodzi w interakcje z obserwatorami.
Kinga z "Love is Blind: Polska" wyjawiła prawdę o relacjach z uczestnikami programu
Po emisji kolejnych odcinków Kinga odpowiedziała fanom na pytania dotyczące programu. Na Instagramie udostępniła specjalne okienko, w którym internauci mogli zapytać ją m.in. o relacje z innymi uczestnikami.
Uczestniczka przyznała, że mimo upływu czasu od zakończenia nagrań wciąż utrzymuje kontakt z częścią osób.
"Uwielbiam ich. Z niektórymi kontakt jest mniejszy, z innymi większy, ale w programie było mnóstwo wartościowych osób" - wyznała.
Jednocześnie zaznaczyła, że na razie nie może odnieść się do szczegółów dotyczących jej spotkania z Krzysztofem. Nie zdradziła także, czy po programie udało jej się odnaleźć miłość.
Tak wyglądały randki uczestników "Love is Blind". Kinga zdradziła, z kim rozmawiała
Widzowie oglądający program widzą jedynie fragmenty randek odbywających się w kabinach. Internauci szybko zauważyli, że wiele relacji zostało pominiętych w montażu, przez co trudno dokładnie ustalić, kto z kim się spotykał.
Kinga postanowiła więc wyjaśnić, jak wyglądał ten proces. Na początku każdy uczestnik miał okazję porozmawiać ze wszystkimi. W kolejnych dniach randki odbywały się już tylko z wybranymi osobami.
"Codziennie pod wieczór dostawaliśmy kartkę, na której zapisywaliśmy swoje typy od jednego w dół. Zazwyczaj z osobami z dołu naszej listy następnego dnia po prostu nie mieliśmy randki" - zdradziła.
Uczestniczka odniosła się także do komentarzy sugerujących, że jej głos mógł wpływać na odbiór przez innych. Jak podkreśla, jej zdaniem nie miało to większego znaczenia.
"Myślę, że po pierwszym wrażeniu bardziej interesowało ich to, co mam do powiedzenia, niż jak brzmi mój głos. To, co zostało pokazane, jest dosłownie drobnym ułamkiem tego, jak naprawdę wyglądały te rozmowy" - podsumowała.
Zobacz też:
"Love is Blind: Polska" startuje już za trzy tygodnie. Poznaliśmy uczestników programu
Dopiero co Wrona i Zborowska prowadzili show, a tu takie doniesienia ws. małżonków. Decyzja zapadła
Zofia Zborowska i Andrzej Wrona już tego nie kryją. Prawda o ich związku wyszła na jaw








