Reklama

Reklama

Reklama

Meghan Markle chciała zostać "brytyjską Beyonce". Kolejne fragmenty książki odkrywają jej prawdziwe intencje!

Meghan Markle (41 l.) jest na dole rankingu najbardziej lubianych członków rodziny brytyjskiej. Trudno się tym dziwić. Wszakże cały świat obserwował, jak dokonuje rozłamu rodziny. Od początku liczyła na to, że ludzie pokochają ją i zostanie "brytyjską Beyonce". Tymczasem stało się odwrotnie - i to na jej własne życzenie.

Nie jest tajemnicą, że decyzja księcia Harry'ego (38 l.) o poślubieniu Meghan Markle spowodowała pewne tarcia między parą a resztą Royalsów. Ostatecznie różnice nie do pogodzenia spowodowały Megxit, czyli zrezygnowanie z "obowiązków" brytyjskiej rodziny królewskiej. Decyzja ta sprawiła wówczas panującej Elżbiecie II (prywatnie babci Harry'ego) wiele smutku.

Reklama

Meghan Markle myślała, że będzie Beyonce w Wielkiej Brytanii

Autor książki "Courtiers: The Hidden Power Behind the Crown" Valentine Low nie pozostawia na Markle suchej nitki. To tylko kolejne potwierdzenia, że Meghan zachowywała się jako wywyższająca się, nieempatyczna, narcystyczna socjopatka

Były informator Pałacu powiedział w książce: "Myślę, że Meghan myślała, że będzie Beyoncé w Wielkiej Brytanii" (...) Bycie częścią rodziny królewskiej dałoby jej to uznanie".

Niestety, ale ilość protokołów z zasadami i zakazami mocno uwierało amerykankę. Meghan między innymi "narzekała, że nie dostaje zapłaty za uczestnictwo w królewskich podróżach dyplomatycznych". 

"Życie wśród royalsów to nobilitacja, której potrzebowała. Niestety szybko zrozumiała, że to także dziesiątki zasad, a niektóre z nich są tak niedorzeczne, że miała jeszcze mniej swobody niż wcześniej. To musiało być dla niej trudne" - dodał informator.

Nie podobało jej się też to, że za spotykanie się z poddanymi i spędzanie czasu z wybranymi osobistościami nie otrzyma wynagrodzenia: "Nie mogę uwierzyć, że nie dostanę za to kasy" - miała powiedzieć podczas tournée po Australii w 2018 roku.

Najpierw szantaż, potem Megxit

Meghan Markle miała szantażować Harry'ego, że zerwie z nim, jeśli nie upubliczni ich związku. "Jeśli nie wydasz oświadczenia potwierdzającego, że jestem twoją dziewczyną, zerwę z tobą" - możemy wyczytać we fragmencie książki.

Harry natychmiast wykonał to, co Meghan chciała. Dobry początek, co?

Po rozmowach z królową dokonano tzw. "szczytu w Sandringham", na którym próbowano rozmawiać o najlepszej opcji dla wszystkich. Jednak zdenerwowana królowa stwierdziła, że muszą młodzi muszą wybierać. Ich odejście, powszechnie znane jako Megxit stało się oficjalne w lutym 2021 roku.

"Po rozmowach z (Harrym) królowa napisała, że odchodząc od pracy rodziny królewskiej, nie można kontynuować obowiązków i obowiązków, które wiążą się z życiem w służbie publicznej" - opublikowano w oświadczeniu Pałacu Buckingham.

Meghan i Harry wybrali życie w USA

38-letni Harry i 41-letni Markle mieszkają obecnie w Montecito w Kalifornii z dwójką dzieci: 3-letnim synem Archiem i 1-letnią Lilibet.

Książę i księżna Sussex ostatnio dołączyli do brytyjskiej rodziny królewskiej ze względu na udział w pogrzebie królowej Elżbiety II 19 września 2022 roku. Po pogrzebie szybko wyjechali z Wielkiej Brytanii.

Zobacz też:

Meghan Markle pociesza zapłakaną Charlotte. Wzorowa ciocia?

Królowa Elżbieta II była "głęboko zraniona" Megxitem. Biografka ujawnia

Camilla Parker Bowles zdobyła się na rasistowski komentarz o dziecku Harry'ego? Szokujące doniesienia!

Księżna Camilla i księżna Kate zwarły szyki. Camilla chwali współpracę z synową męża

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy