Reklama

Reklama

Reklama

Martyna Wojciechowska opowiedziała o swoich zaręczynach!

Martyna Wojciechowska (41 l.) cieszyła się wielkim powodzeniem wśród mężczyzn. Przyznała, że aż pięciokrotnie proszono ją o rękę, a ona wszystkie oświadczyny przyjęła z uśmiechem na ustach. Dlaczego więc do tej pory nie wstąpiła w związek małżeński?

Podróżniczka była w kilku związkach, ale nigdy nie zadecydowała o zalegalizowaniu któregokolwiek z nich. 

Nawet gdy urodziła się jej córka Maria, to nie pomyślała o ślubie z ojcem dziecka, płetwonurkiem Jerzym Błaszczykiem. 

To, że dziennikarka nie stanęła nigdy na ślubnym kobiercu nie oznacza jednak, że nie miała ku temu okazji. 

Wręcz przeciwnie! 

W rozmowie z serwisem lula.pl przyznała, że... pięciokrotnie otrzymywała pierścionek zaręczynowy. 

Co więcej, wszystkie te oświadczyny przyjęła, ale nigdy nie myślała o nich na poważnie. 

Reklama

"Ja nie odrzucałam zaręczyn. Ja przyjmowałam je pięć razy. Przyjmowałam ofertę. Ale nigdy nie wdrożyłam jej w życie. Z perspektywy czasu to jest trochę urocze, trochę szalone, trochę głupie chyba. Oni mają wielkie szczęście, że jednak nie są ze mną. Prawdopodobnie mogłabym bardzo mocno zmęczyć takiego faceta. Bo ja rzeczywiście wstaję codziennie rano, odpalam rakietę kosmiczną i się zaczyna" - mówi dziennikarka. 

Faktycznie powinna oceniać się tak surowo? 

Sądzicie, że żaden mężczyzna nie wytrzymałby jej tempa życia?

(Dzień Dobry TVN/x-news)

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Martyna Wojciechowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy