Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
"Taniec z gwiazdami" wciąż zaskakuje widzów. Ostatni odcinek przyniósł sporo emocji
Dziewiąty odcinek jesiennej edycji "Tańca z gwiazdami" dostarczył uczestnikom i widzom wielu emocji. Tego wieczoru pary zaprezentowały się na parkiecie aż dwa razy, wykonując zarówno taniec towarzyski, jak i ludowy. Jednemu z występów towarzyszył utwór Ireny Santor, która była gościem specjalnym odcinka.
Jakby tego było mało, w jurorskim fotelu zasiadła Jolanta Kwaśniewska, zastępując Julię Wieniawę. Wokalistka nie mogła pojawić się w studiu Polsatu ze względu na obowiązki zawodowe.
Ten wieczór był wyjątkowy także z innego powodu. Dziewiąty odcinek show wyemitowano 1 listopada, w dniu, w którym tradycyjnie wspominamy bliskich, którzy odeszli. Zarówno podczas programu, jak i po jego zakończeniu dało się wyczuć, że uczestnicy myślami wracają do osób, których już z nimi nie ma.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsacie i na Polsat Box Go., otwiera się w nowym oknie
Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz wspominają bliskich. Wokalistce brakuje wsparcia ojca
Po zakończeniu dziewiątego odcinka show Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz udzielili wywiadu serwisowi Kozaczek.pl. Zostali w nim zapytani o to, kogo najbardziej brakuje im na widowni programu.
Marta bez chwili wahania wskazała swojego zmarłego tatę jako osobę, której wsparcia brakuje jej najbardziej.
"Oj, to taki smutny temat. Oczywiście dla mnie, mojego taty" - powiedziała.
Na to samo pytanie odpowiedział także tancerz, który wspomniał swojego zmarłego dziadka.
"Ja mojego dziadka, świętej pamięci Wieśka" - powiedział.
Mandaryna miała bardzo bliską relację z ojcem. Spędzili razem wiele pięknych chwil
Mandaryna przyznała, że łączyła ją z ojcem wyjątkowa więź. Wspomnienia związane z nim do dziś są dla niej bardzo ważne i wciąż wywołują silne emocje. Artystka zapamiętała Romana Mandrykiewicza przede wszystkim jako człowieka pełnego życzliwości, humoru i gotowego do pomocy innym.
"Mój tato miał niezmiernie takie wspaniałe poczucie humoru i był bardzo dobrym człowiekiem. Bardzo ciężko mi się o tym mówi. On jest bardzo głęboko w moim sercu i tam pozostanie" - przyznała, dodając, że nie chce publicznie mówić o tym, co chciałaby przekazać zmarłemu ojcu.
"Po prostu mówię mu to każdego dnia, a niekoniecznie tak publicznie" - powiedziała.

Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








