Alicja Majewska zaśpiewała z Sanah. Nie ona jedna
Alicja Majewska od blisko 60 lat jest aktywna zawodowo. Na jej portfolio składa się kilkanaście albumów, przy których artystka współpracowała z wieloma znanymi twórcami. Od dawna tworzy również duet sceniczny z Włodzimierzem Korczem.
W ubiegłym roku jurorka "The Voice Senior" miała okazję połączyć siły z gwiazdą młodego pokolenia - Sanah. W drugiej połowie marca 2025 ukazał się ich wspólny utwór "Oczyszczenie", czyli wokalna wersja wiersza Tadeusza Różewicza.
Zuzanna Grabowska, bo tak naprawdę nazywa się 28-letnia piosenkarka, stworzyła projekt bazujący na połączeniu muzyki pop i poezji śpiewanej. Oprócz Majewskiej zaprosiła ona na płytę m.in. Krzysztofa Zalewskiego, Michała Bajora, Annę Marię Jopek, Katarzynę Nosowską czy Natalię Szroeder.
Dopiero teraz 77-latka wyznała, co naprawdę myśli o Sanah.
Majewska bez ogródek o Sanah. "Nie wiadomo, co sprawia, że ktoś robi karierę"
Ci, którzy oczekiwali jakiejś ostrej opinii, z pewnością będą zawiedzeni. Majewska nie mogła bowiem powiedzieć o kobiecie złego słowa.
"Urocza dziewczyna, bardzo kulturalna, dobrze wychowana. I to, czego gratuluję jej czy jej otoczeniu, jej rodzinie, to że mimo osiągnięcia takiego sukcesu - bo ona osiągnęła ogromny sukces, te wyprzedawane stadiony i tak dalej - wydaje mi się w kontakcie z nią, że nie zmieniło to jej osobowości, jej hierarchii wartości" - powiedziała Pomponikowi.
Gwiazda próbowała dociec, z czego wynika jej niebywała popularność. Według niej duże znaczenie miał w tym przypadku wygląd Sanah i jej naturalność.
"(...) Nie wiadomo, co sprawia, że ktoś robi karierę, bo to kariera ogromna. Podstawa jest taka, że Sanah jest bardzo muzykalną osobą, jest muzykiem. (...) Sama sobie komponuje bardzo zgrabne melodie. Mnie się wydaje, (...) że ona się wyróżniła stylem, zewnętrznością również wśród dużego grona świetnie śpiewających młodych piosenkarek; wyróżniła się jakąś taką prostotą, skromnością (...)" - stwierdziła.
Alicja Majewska prosto z mostu o Sanah. Oto jak się wobec niej zachowywała
W przeciwieństwie do niektórych przedstawicieli branży muzycznej Majewska nie miała żadnych "ale" co do umiejętności wokalnych Sanah.
"Ona ma skalę, dużą skalę. Jest muzykalna, nie popisuje się jakimiś melizmatami (...) wyszukanymi. Śpiewa dosyć prosto. Ma specyficzną barwę głosu, która jak to u każdego z nas - jednego może zachwycić, a drugiego w ogóle nie pociągnąć i odrzucać. To jest zjawisko rzeczywiście, na temat którego myślę, że powstaną prace (...)" - powiedziała w rozmowie z Pomponikiem.
Przy okazji pani Alicja zdementowała plotki, jakoby Zuzanna niezbyt przyjemnie zachowywała się za kulisami. Artystka rozdzieliła bycie profesjonalną i wymagającą od braku kultury.
"Ona się okazuje taką zosią samosią trochę. (...) Może na etapie pracy jest rygorystyczna i ma opinię wymagającej. Natomiast właśnie o czym powiedziałam - to się nazywa dobre wychowanie: w stosunku do nas, kolegów, i (...) myślę, że rówieśników również, absolutnie żadnego cienia zastrzeżenia nie mogłabym zgłosić" - wyjawiła naszemu reporterowi.
Majewska powołała się też na własne doświadczenia w kontaktach z Grabowską.
"Nawet pracując nad piosenką, ustalając tonację, na każdym etapie pracy artystycznej, była cały czas wychylona, że chciała liczyć się z naszym zdaniem, spełniać nasze oczekiwania. Nie było żadnych konfliktowych momentów. Złego słowa nie mogę powiedzieć" - podsumowała wątek.
Zobacz też:
Alicja Majewska tak definiuje klasę i jej brak. Jest coś, co ją niepokoi [POMPONIK EXCLUSIVE]
Wyszło na jaw, co łączy Majewską i Korcza. Po tylu latach można było podejrzewać








