Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Lenka Klimentova lata temu trafiła do "TzG". Wszyscy myśleli, że to dzięki mężowi
Lenka Klimentova brała udział w sześciu edycjach "Tańca z gwiazdami". Z tytułem była już związana o wiele wcześniej, bo często pomagała w przygotowaniach do niego swojemu mężowi, Janowi Klimentowi.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Zdarzało im się też występować razem w ramach pokazów specjalnych, aż w końcu, wiosną 2018 roku, produkcja zaproponowała jej samodzielne poprowadzenie uczestnika. Kobieta, która wcześniej brała udział w castingach do show, cierpliwie czekała na tę ofertę.
"Wymagałam bardzo dużo od siebie (...). Było to trudne, bo wszyscy gadali, że: 'Aha, no to jest Janek, to ją już w końcu wciągnął (...)'. To jak Robert Lewandowski i Anna Lewandowska. Cokolwiek by nie zrobiła, to i tak będzie cały czas, że: 'Bo to dzięki Robertowi'. I trochę tak jest u nas w związku, że czasami, na początku na pewno tak czułam, i ludzie mi to dali trochę do zrozumienia, że 'ty jesteś w tym tańcu, bo jest Janek'. A tak wcale nie było" - wyznała w najnowszym wywiadzie z Kozaczkiem.
Klimentova nie miała szczęścia do partnerów w "Tańcu z gwiazdami". "Stać mnie na więcej"
Jej partnerami byli m.in. Jarosław Kret, Bogdan Kalus, Radek Liszewski, a ostatnio Maciej Kurzajewski. Niestety niespełna 37-latka rzadko miała okazję zajść w programie naprawdę daleko. Przyznała wprost, że miała pecha do przydzielanych jej podopiecznych.
"Ja bardzo lubię wszystkich swoich partnerów prywatnie, ale (...) no nie każdy jest mistrzem tańca. Z niektórymi mam cudowny kontakt do dzisiaj" - powiedziała.
Kiedy już jako pierwsza w kolejności odpadła wraz z pierwszym z wymienionych, bardzo to przeżyła.
"Czułam ogromną porażkę. (...) Myślałam, że mnie stać na więcej. Znałam ten program bardzo dobrze, bo jestem cały czas obok Janka, a on już ileś edycji zrobił. Cały czas pomagałam mu tworzyć, byłam w tym programie i wiedziałam bardzo dobrze na backstage'u, jak to wygląda. (...) Ja jestem bardzo emocjonalną osobą. Za bardzo. (...) Stresuję się ogromnie, ale to taki zdrowy stres" - wyjawiła.
Lenka Klimentova wprost o powrocie do "Tańca z gwiazdami". Dla niego na pewno by się zdecydowała
Ostatni raz Lenka pojawiła się na parkiecie "Tańca z gwiazdami" wiosną ubiegłego roku, a po krótkiej przygodzie z tytułem znowu zniknęła widzom z pola widzenia. Nic dziwnego, że wszyscy zastanawiają się, czy chciałaby jeszcze wrócić do show.
"Ja nie zamykam żadnych drzwi. Taniec robię cały czas. Robimy pokazy taneczne, robię swoje wyjazdy taneczne (...) dla kobiet. Także ja się spełniam w innych rzeczach. (...) Ale czy wracać, czy nie - wiesz, to już nie zależy ode mnie. Jakby padło pytanie z produkcji, a ja bym miała zdecydować, to wtedy zdecyduję. Bo to zależy też, (...) czy to jest czas, gdy mam na to przestrzeń. Akurat teraz mam dużo pracy, jest dobrze i nie ma takiej potrzeby" - powiedziała.
Pomimo iż ani ona, ani jej mąż nie biorą obecnie udziału w "TzG", to Klimentova uważnie obserwuje to, co się w nim dzieje. Największym zaskoczeniem tej edycji jest dla niej Sebastian Fabijański, który zaimponował jej swoimi umiejętnościami.
Przy okazji Klimentova zdradziła, że sama również ma na myśli konkretnego partnera, z którym chciałaby zatańczyć.
"Ja zawsze mówię: Igor Herbut. My z Jankiem kochamy jego głos, uwielbiam go jako artystę. (...) Albo Kamil Bednarek" - wymieniała.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Lenka Klimentowa szczerze wspomina zakończenie związku z Janem. "Nie chciałam płakać"
Lenka Klimentowa ogłosiła razem z mężem. "W końcu po dwóch latach się udało"
Lenka i Jan Klimentowie długo na to czekali. Z dumą pochwalili się zdjęciami
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








