Lenka Klimentowa i Jan Kliment poznali się dzięki tańcowi
Lenka Klimentowa i Jan Kliment od lat tworzą udaną relację. Niestety, nie zawsze między nimi było tak dobrze. Początki były trudne. W ostatniej rozmowie z mediami tancerka wyznała całą prawdę. Nawet o pierwszym spotkaniu.
"Prowadził zajęcia, tam gdzie ja byłam u swojego głównego trenera. Tak się poznaliśmy" - mówiła w rozmowie ze Światem Gwiazd.
Lenka Klimentowa szczerze o relacji z Janem. Nie obyło się bez trudności
15-letnia różnica wieku nie jest dla pary dużą przeszkodą. W przeszłości jednak było inaczej. 19-letnia Lenka miała obawy, gdy niemal 35-letni Jan się nią zauroczył. Zwłaszcza, że był już żonaty.
"To zaczęło się dzięki tańcowi oczywiście. My się połączyliśmy dzięki Polsce, "Tańcowi z gwiazdami". Tak jak mówię, on jeździł do nas do klubu ze swoją partnerką, żoną. Z żoną nie wyszło, z moim partnerem z którym byłam dwa lata też nie wyszło. To był jego najlepszy przyjaciel. Wszyscy się znamy w tym tanecznym świecie. My zostaliśmy" - kontynuowała Lenka.
"On był z nią sześć lat, ja jestem z nim szesnaście" - dodała ze śmiechem na ustach.
Lenka Klimentowa o rozpadzie związku
Lenka miała duży problem z językiem polskim i sławą, którą parze zapewnił "Taniec z gwiazdami". Musiała kontynuować naukę języka, by poczuć się w kraju jak w domu, a jednocześnie rzadko wychodziła z sali treningowej. Wspieranie partnera było trudne, bo pojawiła się zazdrość.
"Wytrzymaliśmy to wszystko. Potem to rozstanie... (...) Starał się budować od nowa. Ja nie chciałam już, bo nie chciałam płakać (...) Kiedy on zaczął małymi kroczkami mnie przyciągać, to powolutku wróciłam" - wyjaśniła.
Jan Kliment zrobił wszystko, by Lenka dłużej nie czuła się jak trzecie koło u wozu. Dzięki temu kryzys został zażegnany.
"Od tej pory jesteśmy razem cały czas" - dodała tancerka.
Lenka Klimentowa o trudach codziennego życia. Wtedy wiele się zmieniło
Lenka Klimentowa w tej samej rozmowie przyznała, że związek z Janem jest dla niej wielkim szczęściem, bo czuje się przy nim bezpieczna. Nie ma na myśli finansów, ponieważ w tej kwestii jest niezależna.
"Ja się obok Janka czuje zaopiekowana. Czy potrzebuję się przytulić, bo coś nie wyszło lub wyszło, to zawsze jest wsparciem ogromnym. To jest piękne, gdy o tym mówię, bo sobie przypomnę, jakie to cudowne. Nasz związek przeszedł bardzo dużo. Wiele się zmienia po urodzeniu dziecka. (...) To była znowu próba, jedna z najtrudniejszych w związku" - przyznała wprost.
"Janek to jest takim tatą... ja nigdy nie czułam, że on pomaga. My od zawsze, od urodzenia, od pierwszych momentów, jesteśmy oboje. To nie jest tak, że jest mama i tata czasami do opieki" - podkreśliła.
Czytaj też:
Lenka Klimentowa ogłosiła razem z mężem. "W końcu po dwóch latach się udało"
Lenka i Jan Klimentowie długo na to czekali. Z dumą pochwalili się zdjęciami
Lenka i Jan Klimentowie mają powody do radości. Fani ruszyli z życzeniami








