Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Wielka radość w domu Frycz i Kosińskiego. Zostali rodzicami
Olga Frycz i Albert Kosiński poznali się na lekcji tańca, której ekspert udzielał aktorce. Ich znajomość szybko przerodziła się w głębokie uczucie.
Gwiazda nie zwlekała z zaproponowaniem ukochanemu wspólnego zamieszkania. Na początku ubiegłego roku, po kilkunastu miesiącach bycia razem, para się zaręczyła.
Oglądaj "halo tu polsat" w Polsat Box Go
A niedawno w ich życiu dokonał się kolejny przewrót. Dokładnie w piątek, 6 lutego na świat przyszedł ich syn, Jan, co dumna mama ogłosiła w sieci kilka dni później.
Tata z kolei przybył do studia "halo tu polsat", aby opowiedzieć o pierwszych chwilach spędzonych z pociechą.
Ukochany Olgi Frycz o pierwszych chwilach bycia ojcem. "Cały czas płakałem"
Już na wstępie prowadzący Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski pogratulowali tancerzowi, pozdrowili jego ukochaną i przekazali mu uroczy prezent dla chłopca - niebieski balon oraz śpioszki z logotypem "halo tu polsat".
Kosiński zapewnił, że mama i syn czują się dobrze, a być może już wkrótce ("Krążą plotki, że dzisiaj wychodzimy" - powiedział Albert) wrócą do domu.
Sam moment przyjścia na świat Jasia był dla niego niesamowity. Najbardziej zdziwiło i rozbawiło go jednak to, że dla lekarzy to dzień jak co dzień.
"Mogłem w ogóle uczestniczyć, wspierać Olgę. Nie da się tego opisać. Z kim bym nie rozmawiał - ze znajomymi, którzy są już rodzicami, też właśnie z ojcami - (...) to mówią: 'No zobaczysz, że życie się zmienia'. (...) Oczywiście dla lekarzy, co było dla mnie turbozabawne, to jest dzień jak co dzień po prostu. (...) Radio w tle, oni rozmawiali o feriach. [My] z Olgą pełne skupienie. No i chwila, moment (...). Podniosłem głowę pierwszy, zobaczyłem Jasia i mówię: 'Wow, to już i tyle'. I no, ogromne szczęście" - opowiadał.
Kosiński nie ukrywa, że targały nim emocje.
"Bardzo dużo wzruszeń. Te pierwsze dwa, trzy dni, to cały czas płakałem, jak tylko go widziałem" - mówił.
Ledwie został ojcem, a już takie słowa Kosińskiego. "Na to nigdy nie ma dobrego czasu"
Dużym oparciem jest dla niego Olga, doświadczona mama dwóch córek z poprzednich związków. Ale i sam Albert dobrze sobie radzi w nowej roli.
"Olga wprowadza we mnie taki spokój. Nie wiedziałem, jak to będzie, czy ten spokój będzie. Oczywiście jestem bardzo ostrożny, ale instynktownie człowiek się zabiera do tego wszystkiego i wie, co ma robić" - mówił 30-latek, który zdążył już nawet nieco pobujać się z synem w ramionach.
Jednocześnie tancerz przygotowuje się właśnie do nowej edycji "Tańca z gwiazdami". Nie ma nic przeciwko temu, by w jego życiu sporo się działo.
"Jest to bardzo intensywny czas, nie ukrywam. Ale no kiedy, jak nie teraz? Jak to się mówi, na (...) [potomstwo] nigdy nie ma dobrego czasu. Życie się toczy, trzeba pracować (...)" - powiedział na antenie.
Albert Kosiński mówi wprost o Izie Miko. Oto co między nimi zaszło w "Tańcu z gwiazdami"
Na szczęście Kosiński może też liczyć na wsparcie od nowej partnerki tanecznej, Izy Miko. Dzień po oficjalnym ogłoszeniu wielkich zmian w jego życiu aktorka wręczyła mu wyjątkowy prezent - bluzę z grafiką oraz imionami ojca i syna.
Duet zresztą ma ze sobą świetny kontakt.
"Od pierwszego [spotkania] złapaliśmy z Izą bardzo fajny flow. Dogadujemy się. (...) Dużo żartujemy, nagrywamy, będziemy nagrywać dużo śmiesznych rolek. Tego kontentu mam nadzieję, że będzie sporo, bo mamy dobry przelot. Jestem trochę zaskoczony, bo wcześniej prywatnie jej nie znałem. Miałem takie wyobrażenie - Hollywood, to może [będzie] bardziej artystycznie, bardziej na poważnie. Ale to jest i artystycznie, i na poważnie, i bardzo kreatywnie, ale też zabawnie" - wyjawił o ich relacji.
18. edycja "Tańca z gwiazdami" startuje już w niedzielę, 1 marca o godz. 19:55 w Polsacie.
Zobacz też:
Frycz tuż przed świętami spakowała walizki i wyjechała z kraju. Fani w szoku
Nagle Kosiński wyjawił o znanym teściu. Frycz ponoć nawet się z tym nie krył [POMPONIK EXCLUSIVE]
Frycz i Kosiński zdecydowali ws. ślubu. Inne sprawy są dla nich ważniejsze [POMPONIK EXCLUSIVE]
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








