Finał "Mam Talent!" w cieniu afery. Nie spodobało się ludziom
Finał "Mam Talent!" już za nami. W sobotni wieczór odbył się najbardziej wyczekiwany odcinek programu. Jury w skład, którego wchodzili znani już z poprzednich odcinków, Agnieszka Chylińska, Marcin Prokop, Julia Wieniawa oraz Agustin Egurrola, ocenili ostatnie występy uczestników.
O zwycięstwie w finale zdecydowali jednak widzowie, którzy postanowili wesprzeć największą ilością głosów Lizę ze swoim psem Diną.
Decyzja wywołała niemałe zamieszanie. Fani show mieli mieszane uczucia.
Poruszenie wokół "Mam talent". Emocje puściły po finałowym werdykcie
Tuż po ogłoszeniu zwycięzcy w internecie zawrzało. Na profilu programu zaroiło się od opinii na temat wybranej zwyciężczyni.
Nie brakowało tych, którzy ucieszyli się z takiego werdyktu. Większość komentujących była jednak sfrustrowana, ponieważ oczekiwała, że wygrają osoby z innymi talentami.
- "Pies wygrał z prawdziwymi talentami, to była ostatnia edycja, którą obejrzałam! Kaczorex jesteś prawdziwym zwycięzcą"
- "Gratulacje zwyciężczyniom. W pełni zasłużone"
- "To chyba jakiś żart, że Nina i Marcelina nie zajęły żadnego miejsca"
- "Szkoda było mojego czasu"
- "Totalnie nie. Dla mnie powinien wygrać Kaczorex"
- "Dla mnie słaby werdykt"
- "Nie wiem, co nawet napisać, Maciek, Nina i Kaczorex. Chyba zostaje pocieszenie, że zajął 2. miejsce".
Zobacz także:
Co za wpadka Pirowskiego w finale "Mam talent!". Od razu mu to wytknęli
Potwierdziło się ws. Krupińskiej i Pirowskiego. Fani nie kryją zachwytu "Najcudowniejsza para"
Nieoczekiwany zwrot w "Mam talent!". Taka zmiana na ostatniej prostej przed finałem








