Dużo się dzieje w życiu Kukulskiej. O wszystkim opowiada na bieżąco
Natalia Kukulska jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Właściwie chyba nie ma dnia, żeby nie wstawiła jakiegoś posta na Instagramie, gdzie obserwuje ją ponad 284 tys. osób.
Piosenkarka dzieli się w sieci zarówno kolejnymi projektami i innymi aktywnościami zawodowymi, jak i wycinkami z życia prywatnego. Na początku marca, kiedy świętowała 50. urodziny, chwaliła się chociażby przyjęciem niespodzianką, które zorganizowali jej bliscy.
I choć od tej wyjątkowej dla niej daty wkrótce miną dwa miesiące, artystka nie ma jeszcze zamiaru kończyć świętowania. Zwłaszcza że niedawno znowu nadarzyła się ku temu okazja.
Kukulska nie mogła ukryć emocji. Dawno nie przeżyła czegoś tak mocno. "Brak słów"
Parę dni temu Kukulska opublikowała w internecie kilkanaście zdjęć ze swojego wypadu do Amsterdamu. Z opisu wynika, że poleciała tam z przyjaciółkami (jedna z nich jest menedżerką gwiazdy).
"Co to był za czas! Historia o przyjaźni, sztuce, wytchnieniu, wyobraźni, autentyczności, połączeniach, wrażliwości, radości… Moje ukochane przyjaciółki zrobiły mi taaaaki prezent urodzinowy, że brak słów… Wyrwały mnie na trzy dni do Amsterdamu na koncert olśniewającej Rosalii" - relacjonowała rozemocjonowana artystka.
Jako koleżanka po fachu hiszpańskiej sławy nie mogła nie docenić jej talentu.
"Koncert mnie dogłębnie poruszył. Chłonęłam wszystko i unosiłam się. Jakie to oryginalne i osadzone w tradycji zarazem. Autentycznie i wysublimowane, pełne kunsztu, wyreżyserowane (...). Dawno nie przeżyłam tak mocno koncertu" - zachwycała się.
Najważniejsze było jednak co innego.
Rozemocjonowana Kukulska przekazała ważny komunikat. Ostrzega: "Trzeba mieć oczy dokoła głowy"
Największe znaczenie miały dla niej bowiem chwile spędzone z najbliższymi. Panie wspólnie przechadzały się po ulicach holenderskiej stolicy, zajadając się frytkami, wybrały się też do biblioteki i muzeum.
"Wartość wspólnej wycieczki z przyjaciółkami była spełnieniem czegoś jeszcze dla mnie ważniejszego. Nagadałyśmy się, powzruszałyśmy, pośmiałyśmy i nachodziłyśmy… (...) Ale jestem szczęściarą! Dziękuję Wam, moje najwspanialsze. Aż sama sobie Was zazdroszczę" - zwróciła się wprost do towarzyszek podróży.
Samo miasto też bardzo się Kukulskiej podobało, choć zwiedzanie go wymagało pewnej ostrożności.
"Amsterdam rewelacja! Tylko oczy trzeba mieć dookoła głowy… rowerowy zawrót głowy…" - napisała.
Zobacz też:
Kukulska zaskoczyła szczerym wyznaniem. Chodzi o jej ojca i znaną artystkę
Połowa kwietnia, a tu takie wieści ws. Kukulskiej. Dawno nie była tak szczęsliwa
Nagle wydało się ws. Kukulskiej. To nigdy nie miało ujrzeć światła dziennego








